Minister finansów Jacek Rostowski ocenił, że budżet jest bezpieczny nawet, jeżeli wzrost PKB w 2012 roku wyniesie 3 proc. W jego opinii, dług publiczny nie powinien przekroczyć progu 55 proc. w relacji do PKB. Minister dodał, że jeśli chodzi o polską walutę, mamy do czynienia z niekontrolowanym pędem spekulantów, który trzeba rozbić.

"Budżet jest bezpieczny nawet przy 3 proc. wzroście" - powiedział Rostowski w radiu RMF FM zaznaczając, że w tej chwili nie ma przesłanek, aby zmieniać prognozę wzrostu gospodarczego na 2012 rok.

"Na skutek tego, że w tym roku wzrost z dużą dozą prawdopodobieństwa wyniesie 4 proc., i inflacja będzie wyższa, mamy do czynienia z większą bazą; dochód budżetu będzie taki, jak planowaliśmy nawet przy niższym wzroście" - powiedział.

Minister finansów nie widzi zagrożenia, że dług publiczny przekroczy próg 55 proc. w relacji do PKB.

>>> Czytaj też: Rostowski: Musimy uspokoić rynki - to teraz nasze kluczowe zadanie

"Myślę, że nie ma takiego zagrożenia" - powiedział.

>>> Polecamy: Obrona waluty się nie opłaca. Ważna jest stabilizacja

Rostowski ocenił, że piątkowa interwencja Narodowego Banku Polskiego na rynku walutowym była skuteczna.

Dodał, że osłabienie złotego mogło być spowodowane obawą inwestorów o wpływ kryzysu w strefie euro na kraje o silnym potencjale eksportowym.

"Ja uważam, że to błędna analiza" - powiedział.

"Nie bronimy konkretnego kursu, ale jak mamy do czynienia z działaniami stadnymi - niekontrolowanym pędem spekulantów, to takie stado trzeba rozbić (...). NBP interweniował i to stado rozbił" - dodał.