Polska obserwuje niemieckie zbrojenia z mieszanymi uczuciami – zauważa Deutsche Welle.
Niemcy gwarantem bezpieczeństwa? "Rząd Tuska ma tego świadomość"
Tymczasem w Niemczech często cytuje się słowa szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego z 2011 roku, kiedy mówił, że "bardziej boi się niemieckiej bezczynności niż niemieckiej potęgi'. "Wtedy chodziło o ratowanie strefy euro. Od tamtej pory ten cytat jest chętnie powtarzany, także w kontekście niemieckich wydatków na obronę, a przede wszystkim – wsparcia dla Ukrainy. Niemcy są gwarantem bezpieczeństwa Europejczyków, a także Polski, przynajmniej rząd Donalda Tuska ma tego świadomość" – pisze "SZ" cytowane przez DW.
Niemcy z największą armią w UE? "Tak naprawdę to Polska miała taki plan"
"Ale czy Niemcy muszą przez to od razu dążyć do stworzenia największej armii w UE? Tak naprawdę to Polska miała taki plan" – kontynuuje gazeta. Po czym wskazuje, że Polska ma ok. 40 tysięcy więcej żołnierzy niż Niemcy, które mają dwa razy więcej mieszkańców. "W stosunku do Niemiec zawsze pojawia się duch rywalizacji. Poza tym, biorąc pod uwagę tragiczną historię, w Polsce panuje przekonanie, że ostatecznie zawsze trzeba liczyć tylko na siebie" – dodaje.
"I nawet dziś czasem wydaje się, że Polska nie chce też przyjmować pomocy. A już na pewno nie od Niemiec" – pisze dziennik. I przypomina, że Polska nie zdecydowała się na zakup niemieckich okrętów podwodnych, lecz na szwedzkie. "A z tych 43 miliardów euro z kredytów SAFE od UE nic nie zostanie wydane w Niemczech. Większość trafi do samej Polski. Niemiecko-francuski projekt zbrojeniowy może i się nie powiódł, ale o polsko-niemieckim nie ma mowy" – podkreśla "SZ".
Niemiecki dziennik: PiS podsyca strach, ale Tusk i Sikorski boją się reagować
Według niemieckiego dziennika "prawicowo-nacjonalistyczna partia PiS ciągle podsyca głęboko zakorzeniony strach przed niemiecką dominacją i wykorzystuje go przeciwko rządowi Tuska". "Jednak nawet media raczej niezwiązane z PiS z mieszaniną niepokoju i złośliwej satysfakcji obserwują, gdy Bundeswehra kupuje niewłaściwy sprzęt albo zbyt mało ochotników zgłasza się na misję na Litwę. Jednocześnie premier Donald Tusk i minister spraw zagranicznych Sikorski nieustannie podkreślają, że wróg jest na wschodzie, a nie na zachodzie. Mimo to boją się podjąć jakieś widoczne wspólne działania" – czytamy.
Niemcy wyprzedzają Francję w kwestii zbrojeń. "Rosnący niepokój Paryża"
"W kwestii zbrojeń Niemcy już wyprzedzają Francję, ale Merz chce czegoś więcej niż tylko wydawać pieniądze; domaga się dla Niemiec kluczowej roli w budowaniu silnego europejskiego filaru w NATO" – pisze "Sueddeutsche Zeitung". "Podczas gdy Berlin zbroi się i snuje plany, Paryż z coraz większym niepokojem spogląda na drugą stronę Renu" – dodaje "SZ".
"Czy to sceptycyzm? A może wręcz obawa? Trudno tak dokładnie określić nastroje Francuzów wobec niemieckiego zbrojenia. Ale jeśli zsumować wszystkie mniej lub bardziej publiczne wypowiedzi polityków oraz intelektualistów na ten temat, wyłania się ogólne poczucie niepokoju. I nic dziwnego" – cytuje niemiecki dziennik Deutsche Welle".
Według dziennika wszystko to ma miejsce w niekorzystnej sytuacji dla gospodarki Francji. "Do obaw o upadek gospodarczy i przemysłowy dołącza więc strach przed utratą znaczenia politycznego" – zauważa "SZ".
