Rynek mięsa czeka ostra selekcja

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 września 2011, 05:00
W ciągu 10 lat liczba firm mięsnych w Polsce może się skurczyć nawet o 50-80 proc. Będą bankructwa i przejęcia - prognozuje "Puls Biznesu".

Sytuacja w przemyśle mięsnym, najważniejszym podsektorze branży rolno-spożywczej, jest w tym roku bardzo trudna. Ceny zbóż, pasz i żywca poszły mocno w górę, a wzrostu kosztów surowca firmy nie są w stanie od razu przełożyć na wzrost cen swoich produktów.

"Sieci handlowe są bardzo oporne we wprowadzaniu podwyżek. To odbija się na rentowności firm mięsnych, która obecnie rzadko kiedy przekracza 2 proc. netto. W najgorszej sytuacji są małe i średnie zakłady ubojowe i rozbiorowe, a w najlepszej zakłady przetwarzające mięso" - mówi Dariusz Nowakowski, prezes grupy Animex.

Inni przedstawiciele branży zgadzają się z tezą, że w ciągu dekady duża część firm mięsnych zniknie z rynku. "Upadłości zakładów stanowią duże zagrożenie dla rolników, którzy dostarczają im żywiec" - uważa Ryszard Smolarek, prezes Polskiej Federacji Branży Mięsnej. Eksperci spodziewają się także stopniowego spadku liczby sklepów mięsnych, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie będą one wypierane przez supermarkety i dyskonty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: handelFMCG
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj