Londyn jako jedyny kraj UE sprzeciwia się regulacjom dot. derywatom

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 września 2011, 15:51
26 państw UE uzgodniło kompromis ws. regulacji i nadzoru pozagiełdowych instrumentów pochodnych, obwinianych za kryzys finansowy. Przeciw jest Londyn, który ma ponad połowę udziału w tym rynku - ujawniły w piątek źródła unijne. Sprawa stanie na Ekofinie we wtorek.

"26 państw zgodziło się na kompromis. Nawet tradycyjni sojusznicy Wielkiej Brytanii są za" - powiedział w piątek francuski dyplomata. Zarzucił Londynowi, że sprzeciwiając się kompromisowi nie wywiązuje się z postanowień szczytu G20 z Toronto w 2009 (podpisanych także przez Londyn), że należy objąć nadzorem rynek pozagiełdowych instrumentów pochodnych.

Źródła polskiej prezydencji potwierdziły, że sprawa stanie we wtorek na posiedzeniu ministrów finansów 27 państw UE (tzw. Ekofin) w Luksemburgu.

Londyn nie chce utracić kontroli na kształtem swojego rynku instrumentów finansowych i przekazywać uprawnień centralnym instytucjom. Przyjęcie rozporządzenia bez zgody Wielkiej Brytanii jest formalnie możliwe (wystarczy kwalifikowana większość głosów), ale wówczas rozporządzenie może nie odnieść oczekiwanego efektu. "W interesie wszystkich jest współpraca z Wielką Brytanią, skoro ponad połowa transakcji tymi instrumentami odbywa się w londyńskim City" - powiedział dyplomata.

Instrumenty pochodne (tzw. derywaty OTC) to obciążone dużym ryzykiem transakcje oparte na przyszłej wartości papierów wartościowych, towarów bądź kursów walutowych. W zależności od rodzaju kontraktu nabywcy osiągają zysk, gdy wartość rzeczywista dóbr lub akcji w momencie rozliczenia instrumentu pochodnego jest wyższa bądź niższa od tego założonego w kontrakcie. Handel instrumentami pochodnymi odbywa się obecnie poprzez giełdy, lub poza nimi.

>>> Czytaj też: Ludzie nie chcą już wierzyć w finansowe nowinki

Ideą zaproponowanego przez Komisję Europejską rozporządzenia jest zwiększenie transparentność pozagiełdowego rynku derywatów. Rozporządzenie wzywa, aby wszystkie pozagiełdowe kontrakty na instrumenty pochodne były raportowane do centralnych baz danych. Ponadto kompromis zakłada, ze transakacje te będą rozliczane poprzez centralne izby rozrachunkowe (tzw. CCP), które będą posiadać fundusze zabezpieczające ryzyko transakcji.

Przepisy przyznają też większe kompetencje względem krajowych regulatorów rynków finansowych unijnej agencji ESMA (Europejski Urząd Nadzoru Rynków i Papierów Wartościowych).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: finanseprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj