Włodarczyk: Spadki eurodolara w obliczu obaw o spowolnienie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 września 2011, 16:35
Aleksandra Włodarczyk, TMS Brokers
Aleksandra Włodarczyk, TMS Brokers/Forsal.pl
Piątek upłynął pod znakiem zróżnicowanych danych makroekonomicznych napływających z całego świata.

Nad ranem polskiego czasu poznaliśmy odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego w Chinach. Wskaźnik pozostał na tym samym poziomie w stosunku do sierpnia, ale wartość 49,9 oznacza regres chińskiego przemysłu, który trwa już trzy miesiące i wskazuje na brak odporności sektora na globalne spowolnienie gospodarcze. W Niemczech z kolei, sprzedaż detaliczna gwałtownie spadła w sierpniu o 2,9 proc. w ujęciu miesięcznym, podczas gdy rynek oczekiwał spadku jedynie o 0,2 proc.

Może to być oznaka pogarszających się nastrojów niemieckich gospodarstw domowych. Jeszcze przed południem opublikowane zostały dane dotyczące inflacji w strefie euro. Wstępny odczyt inflacji HICP we wrześniu niespodziewanie wzrósł aż do 3 proc. w ujęciu rocznym, dużo powyżej danych za sierpień oraz konsensusu rynkowego (2,5 proc.). Jest to potwierdzenie tendencji, którą można było zaobserwować już wcześniej, mianowicie wstępne dane z Hiszpanii i Niemiec również wykazały podwyższone poziomy inflacji. Na rynku pojawiły się spekulacje, iż Europejski Bank Centralny zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych, jednak powyższe dane stawiają pod znakiem zapytania scenariusz szybkiego luzowania polityki pieniężnej. Dziś austriacki parlament zaaprobował reformę Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej, jednak inwestorzy zaczęli mieć wątpliwości czy wystarczy ona do walki z kryzysem zadłużeniowym w strefie euro. Pozytywną informacją był natomiast odczyt indeksu Chicago PMI, który wyniósł we wrześniu 60,4 pkt., w porównaniu do 56,5 pkt. w sierpniu i oczekiwań rynkowych na poziomie 55,5. Wskaźnik ten jest dobrym prognostykiem dla indeksu ISM dla całego amerykańskiego sektora produkcyjnego.

Eurodolar od rana zniżkował i po południu tracił ponad 1 proc. Kurs EUR/USD sforsował wsparcie na poziomie 1,3500 i teraz najbliższym wsparciem może być poziom wyznaczony przez minimum z tego tygodnia, to znaczy 1,3360. Przekroczenie tej granicy mogłoby oznaczać koniec korekty, która dokonała się w tym tygodniu oraz być sygnałem do dalszego osłabiania się wspólnej waluty. Tymczasem złoty pozostawał stabilny, jako że polską walutę wsparł Narodowy Bank Polski, który sprzedał euro na rynku. Kolejna interwencja NBP spowodowała, że rodzima waluta lekko umocniła się w stosunku do euro, jednak kurs EUR/PLN nadal pozostaje ponad poziomem 4,40. Złoty osłabił się natomiast w stosunku do dolara i kurs USD/PLN testował poziom oporu 3,30. NBP opublikował dzisiaj również poziom oczekiwań inflacyjnych. Gospodarstwa domowe oczekują, że średni poziom inflacji na najbliższe dwanaście miesięcy wyniesie 3,8 proc., podczas gdy inflacja w sierpniu pozostawała powyżej celu inflacyjnego i wyniosła 4,3 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj