Kiepas: w piątek złoty może kontynuować korektę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 października 2011, 19:38
Marcin Kiepas
Marcin Kiepas/Forsal.pl
Po kilku dniach systematycznego umocnienia złotego, co sprowadziło notowania USD/PLN i EUR/PLN do najniższych poziomów od miesiąca, czwartek przyniósł realizację zysków.

Pretekstem było pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych. Złotemu nie pomagały także dane o polskiej inflacji i bilansie płatniczym. O godzinie 18:30 za dolara trzeba było zapłacić 3,1350 zł, a euro kosztowało 3,3030 zł. W piątek realizacja zysków może być kontynuowana.

Od dwóch dni rynek walutowy próbował korygować wcześniejsze umocnienie złotego. Dobre nastroje na rynkach globalnych i związany z tym wzrost apetytu na ryzyko sprawiał jednak, że próby te paliły na panewce. Dziś jednak klimat inwestycyjny się pogorszył i realizacja zysków stała się faktem. Humory inwestorom popsuł Europejski Banku Centralny, który w comiesięcznym biuletynie, przestrzegł przed negatywnymi skutkami kryzysu długu dla wspólnej waluty i europejskiego systemu bankowego. To wywołało wyprzedaż akcji na giełdach i spadek EUR/USD, a w konsekwencji osłabienie złotego. Dodatkowym negatywnym impulsem były źle przyjęte wyniki kwartalne banku JPMorgan Chase.

Cieniem na notowaniach, chociaż już w znacznie mniejszym stopniu niż czynniki globalne, kładły się również dane o inflacji i bilansie płatniczym. We wrześniu inflacja CPI nieoczekiwanie obniżyła się w Polsce do 3,9% z 4,3% R/R miesiąc wcześniej, podczas gdy oczekiwano jej spadku do 4,1% R/R. To, przynajmniej teoretycznie, może zwiększać oczekiwania na szybsze obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.

Deficyt na rachunku bieżącym Polski sięgnął natomiast w sierpniu 1,73 mld EUR, wobec prognozowanych 1,3 mld EUR deficytu i wobec 2 mld EUR deficytu w lipcu.

Korekta, jaka dziś rozpoczęła się na rynkach globalnych, po tym jak od początku miesiąca drożały rożne grupy aktywów, w piątek może być kontynuowana, wymuszając podobne zachowanie rodzimego rynku walutowego. W praktyce o nastrojach będzie decydować reakcja na publikowane jeszcze dziś po sesji na Wall Street, wyniki kwartalne Google. Jak również publikowane jutro dane o inflacji CPI w Chinach, raport o sprzedaży detalicznej w USA, czy też październikowy odczytu indeksu Uniwersytetu Michigan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj