Polska przyciąga światowych filmowców

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 października 2011, 00:41
W Polsce działa 100 - w większości prywatnych - producentów filmowych. Co roku zgarniają 200 mln zł, które przeznacza się w naszym kraju na produkcję filmów, podaje "Puls Biznesu".

Na rynku efektów specjalnych, gier komputerowych i postprodukcji, czyli wszystkiego co robi się po zakończeniu zdjęć, dużych firm jest w Polsce kilkanaście. Ich obroty można szacować na 60-80 mln zł. To bardzo dynamicznie rozwijający się rynek, coraz częściej dostrzegany za granicą. Tym bardziej, że wciąż jesteśmy znacznie tańsi od konkurencji.

>>> Czytaj też: Liderzy antykapitalistycznej rebelii skończą w zarządach korporacji

W Polsce zrobienie efektów specjalnych do średniej klasy filmu fabularnego kosztuje ok. 1-1,5 mln zł. Natomiast taka usługa dla filmu zachodniego klasy B, według wymagań światowych, to 4 mln zł. We Francji 6-7 mln zł, a w USA - 10 mln zł. Nic dziwnego, że zagraniczni producenci sami poszukują kontaktów w Polsce.

Jak podaje "PB" w przyszłym roku na terenie Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych otwarte zostanie Studio Technologii Wizualnych, wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt, jakiego nie ma żadne studio na świecie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj