Włochy: Berlusconi koryguje wypowiedź o tym, że euro nikogo nie przekonało

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 października 2011, 22:23
Premier Włoch Silvio Berlusconi oświadczył w piątek, że euro jest atakowane, ponieważ jako waluta "nikogo nie przekonało". Niemal natychmiast sprecyzował jednak swoje słowa i zapewnił, że wspólna waluta jest "sztandarem" Włoch.

"Trwa atak na euro, które jako waluta nikogo nie przekonało, ponieważ nie należy do pojedynczego kraju, ale do wielu, jednak bez wspólnego rządu ani banku, będącego punktem odniesienia i gwarancji" - powiedział włoski premier w wystąpieniu na forum zjazdu federacji handlu zagranicznego w Rzymie.

"Euro - mówił Berlusconi - jest zjawiskiem nigdy wcześniej nie widzianym, dlatego jest celem ataku spekulacyjnego".

Kilkadziesiąt minut po tym, jak włoskie media nagłośniły słowa szefa rządu o tym, że euro nikogo nie przekonało, wydał on notę, w której oświadczył: "Jak zawsze szuka się pretekstu do polemiki na temat mojej wypowiedzi, zinterpretowanej w sposób zły i zmanipulowany".

"Euro jest naszą walutą, naszym sztandarem. I właśnie po to, by bronić euro przed atakiem spekulacyjnym Włochy dokonują ciężkich wyrzeczeń" - dodał premier.

"Problemem euro jest to, że jest jedyną walutą na świecie bez wspólnego rządu, bez państwa, bez banku będącego najwyższą instancją. Z tych powodów jest walutą, która może być obiektem ataków spekulacyjnych" - napisał Berlusconi w oświadczeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj