Gaz może zdrożeć, bo Gazprom winduje ceny dla Polski

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 listopada 2011, 04:59
Na Gwiazdkę od PGNiG możemy dostać wyższe cenniki za gaz w przyszłym roku, bo koncern płaci coraz więcej za import od Gazpromu. Rosyjski koncern rozważa obniżki, ale dla Niemców, pisze "Gazeta Wyborcza".

Od dwóch tygodni PGNiG negocjuje z Urzędem Regulacji Energetyki podwyżkę cen gazu, a decyzja w tej sprawie powinna zapaść do 17 grudnia. URE ujawnił, że gazowy koncern zwrócił się o "bardzo wysoką" podwyżkę.

Dwie trzecie gazu zużywanego przez Polaków PGNiG importuje, w lwiej części od Gazpromu. Rosjanie zdzierają z nas paskarską marżę. Ten haracz może wzrosnąć, bo koncern rozważa obniżki cen dla Niemców.

>>> Czytaj też: Na sukcesy Gazpromu pracuje armia lobbystów

O tym co nas może czekać świadczy przykład Ukrainy, mającej podobną umowę z Gazpromem jak PGNiG. Ukraińcy za 1000 m sześc. gazu płacili na początku roku 364 dol. Od stycznia cena ma wzrosnąć do 556 dol., czyli aż o połowę.

W Polsce rząd i PGNiG nie ujawniają, ile płacimy za rosyjski gaz. Ale według nieoficjalnych doniesień to stawki zbliżone do tych na Ukrainie. W tym tygodniu PGNiG postanowił pozwać Gazprom do arbitrażu w Sztokholmie za odmowę obniżenia cen dla Polski. Ale na wyniki arbitrażu trzeba czekać długie miesiące. A na razie przed rachunkami za monopol Gazpromu możemy się tylko bronić przykręcając piecyk gazowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj