Miasta uchwalają więc stawki dla przedsiębiorców na najwyższym ustawowo dopuszczalnym poziomie. Strategię stosowania maksymalnych stawek stosują m.in. Gdańsk, Poznań i Warszawa. Wkrótce do nich dołączy Kraków i inne miasta.

Wpływ stawek na budżet

Dr Bogumił Pahl, adiunkt w Katedrze Prawa Finansowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, tłumaczy, że uchwalanie stawek na poziomie niższym niż stawki maksymalne skutkuje tym, że samorządy pozbawiają się dochodów, a co za tym idzie mają mniej środków na realizację swoich zadań. Niższe stawki są jednak korzystne dla podatników. Bogumił Pahl zwraca jednak uwagę, że podatnicy żądają też, aby w gminie (mieście) były realizowane określone inwestycje. Nie można ich jednak prowadzić, jeżeli brakuje środków finansowych.

Beata Hudziak, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton, tłumaczy, że jednym z często przytaczanych powodów obniżania stawek podatku od nieruchomości lub udzielania ulg jest chęć stymulowania lokalnego rozwoju gospodarczego.

– Niewątpliwie odpowiednia polityka podatkowa gmin może stanowić ważny instrument wspierania rozwoju lokalnych mniejszych przedsiębiorstw, którym takie udogodnienia podatkowe ułatwiają stabilny rozwój – przyznaje nasza rozmówczyni.

Reklama

Dodaje, że nie można jednak mówić o wielkim wpływie obniżonych stawek podatku od nieruchomości na podejmowanie decyzji o wyborze określonej lokalizacji inwestycji. Beata Hudziak uważa, że nowi inwestorzy interesują się funkcjonującym w danej gminie systemem podatkowym, ale nie jest to z pewnością decydujące kryterium. Bogumił Pahl jest wręcz przekonany, że niższe stawki podatku mogą jedynie w niewielkim zakresie zachęcić przedsiębiorców do otwierania firm na terenie danej gminy.

Praktyka miast

Doświadczenia miast pokazują, że nie warto obniżać stawek podatku od nieruchomości.

Teresa Blacharska, skarbnik miasta Gdańsk, potwierdza, że obniżanie stawek podatku nie stanowi zachęty dla inwestorów. Podobnie jest w Lublinie czy Katowicach.

Karol Kieliszek z Kancelarii prezydenta miasta Lublin tłumaczy, że mimo iż miasto nie stosuje maksymalnych stawek podatku od nieruchomości, nie zauważono korelacji pomiędzy stosowaniem niższych stawek a zwiększeniem zainteresowania inwestorów.

Michał Łyczek, zastępca dyrektora wydziału finansowego Urzędu Miasta Łódź, wyjaśnia, że obniżanie stawek podatku od nieruchomości nie ma tak istotnego znaczenia dla przedsiębiorców, ponieważ podatek ten stanowi koszt uzyskania przychodu i w strukturze kosztów firmy nie stanowi istotnej pozycji.

– Coroczna waloryzacja stawek dla drobnych przedsiębiorców posiadających budynek o powierzchni 100 mkw. oznacza na ogół przyrost obciążenia w granicach od kilku do 10 zł rocznie – wyjaśnia Michał Łyczek.

Dodaje, że dla średniego przedsiębiorcy, który posiada budynek o powierzchni 500 mkw., wzrost stawek o wskaźnik inflacji powoduje wzrost podatku do ok. 50 zł rocznie. A zatem dla przedsiębiorców nie są to obciążenia, które mogłyby wpływać na politykę inwestycyjną firm.

Z kolei dla samorządów skutek obniżania (niezastosowania maksymalnych) stawek podatkowych może stanowić istotny uszczerbek we wpływach do budżetu. W przypadku Łodzi uszczerbek ten za 2011 r. szacuje się na ok. 12 mln zł.

– Każde obniżenie (lub podwyższenie) stawki od budynku związanego z działalnością gospodarczą o 10 gr rodzi dla budżetu miasta skutki finansowe w wysokości 1 mln zł – wyjaśnia Michał Łyczek.

Z powodu braków efektów związanych z obniżaniem stawek podatku dla firm Kraków podjął niedawno uchwałę o podwyższeniu do roku 2014 stawek do poziomów maksymalnych.

Lepsze zwolnienia

Miasta nie powinny obniżać stawek. Lepszym, choć również nie do końca skutecznym, instrumentem są zwolnienia z podatku od nieruchomości.

Zdaniem Bogumiła Pahl możliwość korzystania ze zwolnień jest dobrą zachętą do inwestowania w gminie. Potwierdzają to również miasta, które mają rozbudowane pakiety zwolnień z podatku od nieruchomości. Stosują one zwolnienia podatkowe w ramach pomocy de minimis oraz w ramach pomocy regionalnej (zwolnienie na nowe inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy).

– W Gdańsku od 2004 r. z pomocy de minimis skorzystało 13 podmiotów, a z pomocy regionalnej chce skorzystać 8 podmiotów – mówi Teresa Blacharska.

Podobne formy pomocy obowiązują w Poznaniu. Jak przyznaje Marcin Przyłębski, szef biura inwestycji Urzędu Miasta Poznań, efekty stosowania zachęt inwestycyjnych są jednak trudne do zmierzenia. W Poznaniu ze zwolnienia z podatku od nieruchomości korzystają uprawnione podmioty prowadzące działalność parków technologicznych w ramach pomocy de minimis, natomiast zwolnienia z podatku od nieruchomości w ramach pomocy regionalnej udzielono dotychczas nielicznym przedsiębiorcom.

Zwolnienia stosują również Katowice, Łódź i Warszawa.

Jakub Jarząbek z Urzędu Miasta Katowice wyjaśnia, że obecnie wykorzystanie tych form pomocy jest na relatywnie niskim poziomie. Większe korzyści przyniosło zwolnienie z CIT.

Zwolnienia w podatku od nieruchomości przyniosły natomiast efekty w Lublinie (głównie na terenie specjalnej strefy ekonomicznej). Karol Kieliszek informuje, że pakiet pomocy publicznej zaowocował zrealizowaniem szesnastu projektów inwestycyjnych. Miasto obecnie prowadzi rozmowy w sprawie kolejnych inwestycji.

Z kolei w Warszawie od ponad trzech lat obowiązuje uchwała w sprawie zwolnień od podatku od nieruchomości udzielanych w ramach pomocy regionalnej na wspieranie nowych inwestycji w sektorze turystyki (jednak z takiej pomocy nie skorzystał żaden podatnik).

Marcin Przyłębski przyznaje, że dla inwestorów ważniejsze są ogólne warunki prowadzenia działalności gospodarczej – dostępne zasoby, koszty prowadzenia firmy, stabilna sytuacja gospodarcza, infrastruktura i rozwinięte otoczenie biznesu. W jego opinii najważniejszym czynnikiem przy wyborze lokalizacji inwestycji, zwłaszcza w przypadku inwestycji w sektorze usług, jest dostępność kadry z wymaganymi kwalifikacjami.