Inwestorzy na rynku walutowym obawiają się kolejnej interwencji NBP, jednak nie na tyle, by złoty się umacniał - oceniają dilerzy. Ich zdaniem na rynku długu możliwe są dalsze wzrosty rentowności.

"Rynek obawia się interwencji NBP, ale nie na tyle, żeby złotówka się umocniła. Groźba interwencji jest realna. W czwartek rynek był spokojniejszy, stabilniejszy, gdyż nie było inwestorów z USA. Głównym powodem, dla którego sentyment jest negatywny jest europejski rynek długu, który traci. Jak się sytuacja rozwinie jutro, to zależy od NBP i włodarzy Unii Europejskich" - powiedział w rozmowie z PAP Andrzej Bowtruczuk, diler walutowy BRE.

W USA w czwarty czwartek listopada obchodzone jest Święto Dziękczynienia.

>>> Czytaj też: Rentowności obligacji w Europie lecą na dno: Włochy i Hiszpania gorsze od Polski

Dilerzy rynku długu nie wykluczają, że w najbliższych dniach rentowności dziesięciolatek mogą testować poziom 6,09.

"Testujemy psychologiczny poziom 6,0. Wczoraj przebiliśmy jedną psychologiczną barierę na 5,9, jeśli przebijemy drugą, to rynek może mieć chęć dojścia do okolic 6,09, czyli poziomów z września. Dużo będzie zależało od innych rynków europejskich i złotówki. Na razie NBP nie radzi sobie ze słabą złotówką. Sądzę, że w piątek większe jest prawdopodobieństwo dalszego wzrostu rentowności" - powiedział w rozmowie z PAP Piotr Żółtowski, diler SPW w BPH.

"W czwartek sentyment pozostał dość negatywny i mieliśmy dalszy wzrost rentowności. Dochodzimy do poziomów rentowności, które są dość istotne. Całość rozpoczęła się z wczorajszą niezbyt udaną aukcją niemieckich obligacji, do tego istotna dla rozwoju wypadków jest płytkość rynku i dosyć niewielka aktywność. Trzeba pamiętać, że to ciągle niższe poziomy niż były we wrześniu, kiedy rentowność dziesięciolatek sięgnęła 6,08-6,09. Do tych poziomów bym się nie spodziewał zobaczyć BGK skupującego obligacje na rynku. Osłabienie to nie jest czysta spekulacja, to wynika z naprawdę złych informacji, tym bardziej nie spodziewałbym się aktywności BGK przy obecnych poziomach" - dodał.

W środę na aukcji niemieckich obligacji dziesięcioletnich inwestorzy kupili papiery za ok. 3,9 mld euro, podczas gdy planowano sprzedaż za 6,0 mld euro. Także w środę NBP interweniował na rynku walutowym, chcąc umocnić złotego.