Jak twierdzi agencja Bloomberga, japońscy producenci na targach Tokyo Motor Show 2011 konkurują przede wszystkim o zainteresowanie Japończyków, ponieważ mocny jen osłabił zyski z zagranicznej sprzedaży. Być może dlatego w Tokio zobaczyliśmy naprawdę futurystyczne i ekstrawaganckie samochody koncepcyjne. Do stolicy Japonii przybyli również producenci z innych stron świata.
Chyba najbardziej nowatorskim projektem targów jest Toyota Fun-Vii (Vehicle interactive Internet), nazywana przez niektórych samochodem-smartfonem. Dlaczego? Karoserię tego samochodu pokryto wyświetlaczem, dzięki czemu można dowolnie zmieniać kolor i deseń nadwozia, a drzwi działają jak ekran dotykowy. Wystarczy przesłać zdjęcie z telefonu. Duży ekran 3D zastępuje deskę rozdzielczą samochodu, a podstawowe informacje o parametrach jazdy wyświetlane są bezpośrednio na kierownicy. Samochód posiada liczne nowatorskie rozwiązania i cały czas podłączony jest do Internetu. Zupełnie jak smartfon.
Zobaczcie jak wyglądała prezentacja smartfonowej toyoty na targach w Tokio:
http://www.youtube.com/watch?v=jxat4x7VhMU
Toyota to nie jedyny koncern z Kraju Kwitnącej Wiśni, który stara się zaimponować futurystycznymi pomysłami i designem. Przypominający nieco smarta miejski samochód Honda Micro Commuter określany jest jako mobilna stacja dokująca dla telefonu. Z kolei Suzuki Q-concept dzięki kolistej ramie z wyglądu przypomina wielki odtwarzacz płyt CD. Na szczęście nie wszystkie samochody upodabniają się do sprzętu RTV i AGD. Zresztą zobaczcie sami.
Wystarczy kliknąć na poniższe zdjęcie: