Wierzbicki: S&P straszy rynek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 grudnia 2011, 17:01
Radosław Wierzbicki
Radosław Wierzbicki/Forsal.pl
S&P umieścił rating Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej na liście obserwacyjnej. Widać wyraźnie, że swoimi działaniami chce wywrzeć presję na europejskich decydentów.

 We wtorek Angela Merkel wyraziła przekonanie, iż nadchodzący szczyt Unii Europejskiej, przyczyni się do stabilizacji w strefie euro. Wtóruje jej niemiecki minister finansów, który twierdzi, że wszyscy członkowie eurolandu powinni wyciągnąć wnioski z kryzysu zadłużenia. Czwartkowe spotkanie może pomóc w poprawie nastroje inwestorów, którzy nie mogą odetchnąć przez komunikaty agencji ratingowych. W poniedziałek S&P umieścił ratingi 15 krajów, w tym Niemiec i Francji, na liście obserwacyjnej, a już we wtorek umieścił tam także ocenę wiarygodności kredytowej Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej. We wtorek byki otrzymały silny impuls wzrostowy związany z publikacją wyższych od oczekiwań danych o zamówieniach w niemieckim przemyśle, jednak nie były w stanie tego odpowiednio wykorzystać.

Do południa euro zyskiwało do dolara ok. 0,7 proc. i kurs pary euro-dolar utworzył lokalne maksimum na poziomie 1,3427 USD. Niestety później ruch ceny obrał przeciwny kierunek i o godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za euro ok. 1,3379 USD. Kurs pary euro-dolar był wysoce skorelowany z ceną uncji złota, która we wtorkowe popołudnie utworzyła minimum cenowe na poziomie 1705,5 USD (spadek o 0,8 proc.). Cały dzień cena kontraktu terminowego na miedź pozostawała w wąskim przedziale 353 - 357 USD. Ruch wzrostowy był za to widoczny na rynku ropy, która w dniu dzisiejszym zdrożała ok. 1,4 USD i utworzyła dzienne maksimum na poziomie 110,4 USD za baryłkę. 

Rynek dolara do złotego pozostawał w trendzie horyzontalnym i poruszał się w przedziale 3,313 PLN i 3,355 PLN. Powyższe kursy stanowią lokalne poziomy oporu i wsparcia. Lokalna konsolidacja znalazła się także na kursie pary euro-złoty, który utworzył we wtorek dwa ekstrema: 4,4436 PLN (wsparcie) oraz 4,476 PLN (opór). O godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za euro ok. 4,459 PLN. We wtorek tracił frank do złotego na skutek informacji z Narodowego Banku Szwajcarii, który jest coraz bliższy interwencji na rynku, w celu osłabienia swojej waluty. W tym tygodniu kurs dwukrotnie próbował przebić opór na poziomie 3,623 PLN, jednak później trend obrał już przeciwny kierunek i do godz. 16, kurs tej pary stracił ponad 300 pipsów. O godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za franka ok. 3,592 PLN.

W środę poznamy decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Ekonomiści nie prognozują zmiany wysokości stopy referencyjnej. O godz. 10:30 czasu polskiego nastąpi odczyt dynamiki produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii. Popołudniu poznamy, co tygodniowy raport o zmianie zapasów paliw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj