Informatycy: Okres świąteczny to stan wyjątkowy dla administratorów sieci

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 grudnia 2011, 07:46
Osoba korzystająca z komputera
Osoba korzystająca z komputera/ShutterStock
Okres przedświąteczny dla administratorów w firmach i instytucjach oznacza zwiększony ruch w sieci, infekcje szkodliwym oprogramowaniem, i "padające" serwery. To stan wyjątkowy, czasem wręcz informatyczny Armagedon - mówią specjaliści.

Jak wynika z wyliczeń firmy analitycznej Radicati Group, tylko w 2010 roku wysłano na świecie 107 trylionów e-maili, a posiadaczy kont poczty elektronicznej było 1,88 miliarda.

"Z informacji jakie uzyskujemy podczas spotkań z klientami wynika, iż w okresie przedświątecznym sieci komputerowe przeżywają coś w rodzaju informatycznego Armagedonu" - mówi Zbigniew Engiel z laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery.

>>> Zobacz też: Internet to na szczęście nie tylko facebook

Na przepustowości sieci komputerowej negatywnie odbija się przedświąteczny zalew e-kartek, filmików, linków do Mikołajów i "tańczących reniferów". W skrajnym przypadku może to doprowadzić do przeciążenia serwerów lub kompletnego zapchania pasma. Najgorzej, gdy w firmowej sieci pojawi się świąteczny hit, który wszyscy muszą zobaczyć.

Specjaliści doradzają administratorom, by przeciwdziałali tego typu sytuacjom ustalając szerokość pasma dla każdego rodzaju obiektów i w ten sposób ratowali sieć przed zatorem.

Przedświąteczna gorączka zakupowa oznacza ożywioną działalność spamerów, podsyłających internautom oferty zakupu prezentów, oczywiście zawsze rewelacyjne.

W rzeczywistości znakomita większość z nich to podróbki produktów oryginalnych, a część jest jedynie przykrywką dla prób infekcji szkodliwym oprogramowaniem. Według ekspertów, 5 proc. spamu zawiera szkodliwe oprogramowanie.

Aktywniejsza działalność użytkowników oraz nasilenie działań cyberprzestępców oznacza stan wyjątkowy w działach bezpieczeństwa. W większości dużych instytucji świąteczną praktyką stało się powoływanie nocnych zespołów "helpowych", które w czasie wolnym dla innych pracowników starają się przywrócić sieć do stanu, który umożliwi normalną pracę następnego dnia. W średnich firmach częściej niż zwykle zdarzają się awarie i konieczność zostania po godzinach.

>>> Czytaj też: Europa Wschodnia jest internetową potęgą. Zobacz ranking miast

Brak zrozumienia specyfiki pracy działów IT i skali problemów technicznych wynikających ze świątecznej gorączki powoduje często napięcia i konflikty na linii informatyk - użytkownik. "Dlatego też apelujemy do osób pracujących z komputerem żeby w tym okresie podeszli z większym zrozumieniem do utrudnień związanych z siecią i internetem" - powiedział Engiel.

"Papierowa kartka świąteczna dla działu IT z pewnością będzie dobrym sposobem docenienia ich wysiłków w tym gorącym informatycznie okresie" - podsumowuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj