Wojna na Bliskim Wschodzie, po ataku USA i Izraela na Iran 28 lutego, spowodowała wzrost notowań ropy naftowej na świecie, a także notowań paliw gotowych, co przełożyło się na ceny detaliczne na stacjach, także w Polsce.
W związku z drożejącymi paliwami rząd ogłosił czasowy pakiet regulacji "Ceny Paliwa Niżej", mający ograniczać wzrost cen tych produktów. Od 31 marca na wszystkich stacjach w całym kraju obowiązują ceny maksymalne.
Nowe maksymalne ceny na stacjach. Po ile benzyna 95, benzyna 98 i diesel od 21 kwietnia?
Według opublikowanego w Monitorze Polskim obwieszczenia Ministra Energii z 20 kwietnia maksymalne ceny paliw we wtorek 21 kwietnia będą następujące:
- litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,00 zł (spadek o 3 grosze względem weekendu i poniedziałku);
- litr benzyny 98 ma kosztować nie więcej niż 6,54 zł (spadek o 3 grosze);
- litr oleju napędowego ma kosztować nie więcej niż 6,92 zł (spadek o 15 groszy).
Dla przypomnienia, we wtorek 31 marca, czyli pierwszego dnia obowiązywania maksymalnych cen, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł/l, benzyny 98 – 6,76 zł/l, zaś oleju napędowego – 7,60 zł/l.
Nowe maksymalne ceny paliw 21 kwietnia. Benzyna i diesel droższe być nie mogą
Zgodnie z obowiązującymi regulacjami Ministerstwo Energii codziennie w dni robocze podaje w obwieszczeniu maksymalne ceny paliw, przy czym obowiązują one od dnia następującego po ich publikacji w Monitorze Polskim.
W przypadku ogłoszenia cen maksymalnych przed dniami wolnymi od pracy, w tym świętami, obowiązują one do najbliższego dnia roboczego włącznie.
Cena maksymalna ustalana jest w oparciu o średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, a także marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr i podatek VAT.
Koniec taniego paliwa? Rząd zapowiada, co dalej z limitem cen na stacjach w Polsce
Minister finansów Andrzej Domański ocenił, że odejście od rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej" w pierwszych tygodniach maja byłoby "przedwczesne". Poinformował też, że choć program kosztuje 1,6 mld zł miesięcznie, to nie widzi potrzeby nowelizacji budżetu państwa.
- Nie widzę potrzeby nowelizacji budżetu w tej chwili. Program jest faktycznie kosztowny, ale z drugiej strony też pamiętajmy, że gdyby tego programu nie było, kierowcy odczuliby te podwyżki na stacjach benzynowych jeszcze bardziej. To by się z kolei przełożyło na to, że mielibyśmy mniej takiej normalnej sprzedaży detalicznej w sklepach - ocenił Domański.
