Kuźniar: pakt fiskalny to uczciwy kompromis

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 stycznia 2012, 10:28
Euro, fot. nito
Euro, fot. nito /ShutterStock
Doradca prezydenta ds. międzynarodowych Roman Kuźniar uważa, że decyzja o przystąpieniu Polski do paktu fiskalnego jest właściwa. Szczyt zakończył się uczciwym kompromisem, pakt jest koniecznym czynnikiem uzdrawiania gospodarki europejskiej - ocenił we wtorek.

"Szczyt zakończył się uczciwie i zgodnie właściwie z moimi oczekiwaniami. Nawet, jeżeli niezgodnie z oczekiwaniami w pełni pana premiera czy pana prezydenta Francji Sarkozy'ego, to uważam, że to jest rzetelne rozwiązanie" - powiedział doradca prezydenta w TOK FM.

Według Kuźniara wejście w życie paktu fiskalnego, poza stworzeniem odpowiednich warunków wzrostu i bezpośrednim wsparciem finansowym dla potrzebujących państw, jest jednym z trzech filarów "sanacji gospodarczej Europy".

"Wydaje się, że to jest uczciwy kompromis i ja nie mam do tego zastrzeżeń. Myślę, że oczekiwania, które myśmy tutaj formułowali w Warszawie wcześniej były nieco zawyżone, ale być może była to taktyka negocjacyjna" - podsumował wynik negocjacji. Jednocześnie przekonywał, że przyjęta formuła paktu, według której główne decyzje zapadać będą w gronie 17 państw strefy euro, spośród 25 sygnatariuszy paktu, nie powinna być dla Polski powodem do obaw.

"To jest powszechna praktyka, że kraje, które są stronami czy członkami biorą udział we wszystkich spotkaniach, a kraje, które mają status obserwatora - w danym przypadku można to porównać do statusu obserwatora - uczestniczą tylko w pewnych spotkaniach danego ciała" - argumentował.

Kuźniar pytany czy efektem paktu nie będzie podział na Unię dwóch prędkości odparł, że UE jest od wielu lat "płytką federacją" o dużym stopniu zróżnicowania.

"Mamy do czynienia z Unią kilku, wielu prędkości. Dotyczy to strefy euro, dotyczy to strefy Schengen, dotyczy to pewnych poczynań w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony, i z tym się należy liczyć, dlatego, że my nie możemy iść tyralierą, ławą, wtedy kiedy mamy niemal 30 państw członkowskich" - argumentował.

Na poniedziałkowym nieformalnym szczycie UE w Brukseli osiągnięto porozumienie ws. międzyrządowego "Traktatu o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w Unii Gospodarczej i Monetarnej" z nową złotą regułą wydatkową, która ma zapobiec zadłużaniu państw euro w przyszłości.

Traktat ma zostać podpisany w marcu przez 25 krajów UE, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Czech. Ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku, przy założeniu, że do tego czasu będzie ratyfikowana przez 12 z 17 państw strefy euro. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj