Forsal logo

Rogalski: Ben Bernanke otwiera drzwi do QE3, ale dość wolno

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
W dzisiejszym wystąpieniu przed Kongresem szef FED przyznał, że bank centralny nadal uważnie obserwuje sytuację w strefie euro i jest gotów do podjęcia kroków, aby chronić system finansowy i gospodarkę przed możliwymi zawirowaniami.

Jednocześnie przyznał, że przed rynkiem pracy jest jeszcze długa droga, zanim powróci on do normalności. W opinii szefa FED widać też perspektywy spadku inflacji. Ben Bernanke odniósł się też do kwestii wzrostu amerykańskiego deficytu, nazywając to niebezpiecznym precedensem. W reakcji na słowa Bena Bernanke spadły rentowności obligacji rządu USA, ale dolar stracił nieznacznie.

Jak, zatem interpretować te słowa? W zasadzie większość z nich jest zbieżna z tym, co usłyszeliśmy na zeszłotygodniowej konferencji prasowej po posiedzeniu FED. Niemniej Ben Bernanke nieco bardziej nakreślił dzisiaj warunki, jakie muszą zaistnieć, aby bank centralny zaczął poważnie rozważać program kolejnej rundy skupu aktywów (QE3). To pogorszenie się sytuacji w strefie euro – inwestorom pozostaje, zatem uważnie obserwować losy Grecji, Portugalii a także nowego paktu fiskalnego, jaki będzie adaptowany w poszczególnych miesiącach.

Tyle, że w krótkim okresie nie ma to większego przełożenia na układ sił na rynku. Dzisiaj wieczorem kalendarz jest już pusty – pozostaje, zatem śledzić dalsze wydarzenia z Grecji, a także pomału pozycjonować się pod jutrzejsze dane Departamentu Pracy USA o godz. 14:30. Informacje o tym, że w poniedziałek ma mieć miejsce specjalne spotkanie Eurogrupy ws. pomocy dla Grecji, pokazuje, że na rynku widać coraz większą determinację, aby szybko „zamknąć” temat. Tyle, czy to wystarczy?
Na ujęciu 4-godzinowym wykresu EUR/USD można zawęzić pasmo wahań wskazując strefę popytową na 1,3075-1,3120, a podażową 1,3175-1,3213. Biorąc pod uwagę, że zwyczajowo rynek się wycisza przed publikacją danych z amerykańskiego rynku pracy, scenariusz, iż rynek pozostanie teraz pomiędzy w/w przedziałami może być realny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski

Karierę rozpoczynał w Gazecie Giełdy Parkiet. Od kilkunastu lat związany jest rynkiem jako główny analityk dużych instytucji finansowych, w tym domów maklerskich, specjalizujących się w rynku walutowym.

Obecnie Marek Rogalski znajduje się w czołówce najczęściej cytowanych komentatorów w Polsce. Kilkakrotnie wskazywany był jako najtrafniej prognozujący analityk. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBędzie porozumienie handlowe USA-Chiny? Rozmowy pod presją [OPINIA] »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj