Wybory w USA 2012: Obama agituje za swymi propozycjami ożywienia rynku pracy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 lutego 2012, 23:14
Prezydent Barack Obama rozpoczął kolejną podróż po kraju w ramach kampanii o reelekcję. Jego pozycja się umacnia dzięki sygnałom poprawy sytuacji gospodarczej USA.

W pierwszym dniu, w środę, Obama zatrzymał się w Milwaukee w stanie Wisconsin. W zakładach Master Lock wezwał Kongres do uchwalenia swoich projektów reform systemu podatkowego, które mają przynieść nowe miejsca pracy. Chodzi tu m.in. o ulgi podatkowe dla firm przenoszących swoje fabryki za granicą z powrotem do USA.

Krytykował też Chiny za nieuczciwe praktyki handlowe, które przyczyniają się do powiększania deficytu USA w handlu z tym krajem.

"Nie będę stał spokojnie, kiedy nas konkurenci nie przestrzegają reguł gry" - powiedział, dodając: "Poleciłem naszej administracji stworzenie jednostki ścigania naruszeń zasad wolnego handlu. Będzie ona śledzić nieuczciwe praktyki handlowe w krajach takich jak Chiny".

W czwartek prezydent przybędzie do Los Angeles, gdzie będzie głównym gościem na przyjęciach połączonych ze zbiórką datków na jego kampanię wyborczą. Potem poleci do Seattle, w stanie Washington i odwiedzi tam fabrykę samolotów Boeinga.

Według najnowszego sondażu "New York Timesa" i telewizji CBS News, poparcie dla Obamy wzrosło do 50 procent. Taki odsetek Amerykanów uważa, że dobrze spisuje się jako prezydent. Przeciwnego zdania jest 43 procent.

Jest to najlepszy wynik Obamy (w sondażu tych mediów) od maja 2010 r., nie licząc krótkiego okresu po 1 maja ub. roku, kiedy notowania prezydenta przejściowo wzrosły po zabiciu przez amerykańskich komandosów Osamy bin Ladena.

Wzrost popularności prezydenta zgodnie przypisuje się oznakom poprawy stanu gospodarki, m. in. zmniejszaniu się bezrobocia i wzrostowi sprzedaży detalicznej.

Z tego samego sondażu wynika, że Amerykanie znacznie bardziej optymistycznie zapatrują się teraz na perspektywy gospodarki, niż jeszcze 5 miesięcy temu.

O ile we wrześniu około 40 procent uważało, że sytuacja ekonomiczna się pogarsza, to obecnie sądzi tak tylko 22 procent. 34 procent jest zdania, że sytuacja ta się poprawia. Pozostali uważają, że pozostaje taka sama.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj