Fala wielkich sportowych wydarzeń niesie w górę małe stacje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lutego 2012, 12:47
Rynek koncentruje się na kilku dyscyplinach: piłce nożnej, skokach narciarskich czy siatkówce
Rynek koncentruje się na kilku dyscyplinach: piłce nożnej, skokach narciarskich czy siatkówce Piotr Kucza/Newspix.pl/DGP
Euro 2012, igrzyska olimpijskie... – te imprezy pokaże głównie telewizja publiczna, ale ten rok może być dobry dla małych kanałów sportowych. Oczekują, że skapnie im część budżetów reklamodawców, którzy będą chcieli pokazać swoją markę na fali sportowych emocji związanych z wielkimi wydarzeniami, ale nie będzie ich stać na promocję w ogólnotematycznych stacjach.

Menedżerów sportowych kanałów tv w pozytywny nastrój wprawiły dane o oglądalności w styczniu. Średnio widownia całego segmentu kilkunastu stacji sportowych wzrosła o 28 proc. – wynika z danych za styczeń firmy badawczej Nielsen Audience Measurement. Ale niektóre z nich, jak Orange Sport, Canal+ Gol i Sportklub, powiększyły widownie o kilkaset procent. Głównie w grupie 16 – 49 lat, najbardziej atrakcyjnej dla reklamodawców.

Oglądalność nakręciły ciekawe wydarzenia sportowe, np. biegi z udziałem Justyny Kowalczyk czy skoki narciarskie. Niszowe stacje, jak Orange Sport, Canal+ Gol, Eurosport2 czy Sportklub, który pokazał mecz Real Madryt – FC Barcelona, powiększyły widownię o kilkaset procent. Ale kilkudziesięcioprocentowymi wzrostami widowni mogą się pochwalić też Eurosport, TVP Sport czy Extreme Sport.

>>> Czytaj też: Telewizja w komórce na Euro 2012?

Gdy nadawcom udało się już przykuć widza do telewizora, próbują zrobić wszystko, by przy nim został. To nie łatwe. Rynek koncentruje się na kilku dyscyplinach – piłce nożnej, sportach walki, skokach narciarskich czy siatkówce. To one przyciągnęły w ubiegłym roku 38 proc. budżetów reklamowych. Ale stacje próbują promować też nowe dyscypliny i poszerzyć widownię. Canal+ Sport wraca do tenisa i będzie transmitować zawody odbywające się w ramach cyklu ATP World Tour, pokazuje też gale bokserskie. Sportklub próbuje wykreować modę na sporty motocyklowe, emitując np. program MotoGP. – Sportowe telewizje tematyczne koncentrują się na męskiej miejskiej widowni, atrakcyjnej m.in. dla reklamodawców z branży motoryzacyjnej, sportowej, finansowej, technologicznej, kosmetycznej czy też producentów męskich dóbr luksusowych – podkreśla Joanna Nowakowska z Atmediów, brokera reklamy w kanałach tematycznych.

>>> Czytaj też: Telewizja internetowa chce pożreć telewizje kablowe

Jeśli wzrosty widowni uda się utrzymać, przełoży się to na większe wpływy reklamowe dzięki Euro 2012. Nie bezpośrednio, mistrzostwa pokaże tylko TVP. Ale nie wszyscy reklamodawcy pójdą do nadawcy ze względu na wysokie ceny. 30-sekundowa reklama podczas meczu Polska – Grecja będzie kosztować 277,7 tys. zł netto, a gdyby Polacy zagrali w finale – 390 tys. zł. Zdaniem Atmediów powinny zyskać mniejsze sportowe kanały, w których wprawdzie nie będzie mistrzostw, ale na pewno będzie taniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj