Niemiecka lewica: pakt fiskalny łamie konstytucję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 marca 2012, 14:33
Grecja, kryzys, euro, fot. GG-Raw
Grecja, kryzys, euro, fot. GG-Raw/ShutterStock
Niemiecka partia Lewica zagroziła w czwartek skierowaniem paktu fiskalnego UE do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, bo umowa ta, której celem jest wzmocnienie dyscypliny budżetowej w strefie euro, nie przewiduje możliwości jednostronnego wypowiedzenia.

"Pakt fiskalny ogranicza demokratyczne uprawnienia parlamentu - i to de facto na wieczność. To nie jest zgodne z konstytucją" - powiedział poseł Lewicy Alexander Ulrich dziennikowi "Sueddeutsche Zeitung".

Z kolei szef frakcji Lewicy Gregor Gysi ocenił podczas debaty w Bundestagu, że międzyrządowy pakt to początek "tworzenia federacji europejskiej albo stanów zjednoczonych Europy". Lewica zdecydowanie odrzuca pakt fiskalny.

O tym, że podpisana na początku marca przez 25 z 27 krajów UE umowa o wzmocnieniu dyscypliny budżetowej nie przewiduje możliwości jej jednostronnego wypowiedzenia napisał w czwartek dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Gazeta powołuje się na pismo parlamentarnego sekretarza stanu w ministerstwie finansów Steffena Kampetera, adresowane do frakcji Lewicy.

"Prawo wypowiedzenia nie jest przewidziane w Traktacie o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w unii gospodarczej i monetarnej" - napisał Kampeter. Według niego pakt fiskalny nie spełnia też przesłanek, które pozwalałyby na jednostronne wypowiedzenie na podstawie wiedeńskiej Konwencji o prawie traktatów z 1969 roku. Do podobnych wniosków doszły służby prawne Bundestagu.

W ocenie "Sueddeutsche Zeitung" brak możliwości jednostronnego wypowiedzenia paktu fiskalnego oznacza "brak wyjścia awaryjnego" dla krajów, które nie będą w stanie spełnić wymogów umowy.

Traktat o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w unii gospodarczej i monetarnej został podpisany 2 marca z inicjatywy Berlina przez przywódców 25 krajów UE, w tym premiera Donalda Tuska. Zabrakło podpisów dwóch państw UE: Wielkiej Brytanii, która ma traktatowe wykluczenie z obowiązku wejścia do euro, i Czech.

Umowa przewiduje tzw. złotą regułę, według której roczny deficyt strukturalny nie może przekroczyć 0,5 proc. nominalnego PKB. Kraje będą musiały ją wdrożyć do prawa narodowego, najlepiej konstytucji. Komisja Europejska będzie kontrolować wdrażanie nowych zasad fiskalnych, a Trybunał Sprawiedliwości UE ma orzekać kary finansowe dla państw, które nie wdrożą reguły wydatkowej. Kary w wysokości do 0,1 proc. PKB kraju zasilą przyszły fundusz ratunkowy dla eurolandu EMS.

Międzyrządowy traktat ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku, jeśli do tego czasu będzie ratyfikowany przez 12 z 17 państw strefy euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj