Rogalski: Złoty nie reaguje za zapowiedzi zmiękczenia reformy emerytalnej

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Konferencja prasowa premiera Donalda Tuska, jaka miała miejsce po godz. 12:00 w zasadzie potwierdziła plotki, które krążyły po zakończonym wczoraj wieczorem spotkaniu szefa rządu z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem.

Platforma Obywatelska poszła na ustępstwa zgłaszane przez koalicyjny PSL, godząc się na możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę – w przypadku kobiet po ukończeniu 62 lat, a mężczyzn – 65 lat. Wcześniej twardo trzymano się koncepcji ujednolicenia wieku dla obu płci i jego podniesienia do 67 lat. Tym samym przedstawione dzisiaj rozwiązania można uznać za pewne rozwodnienie wcześniejszych planów. Reakcji rynków finansowych nie ma – gdzie jest haczyk? Po pierwsze PSL pierwotnie oczekiwał, iż wcześniejsza emerytura będzie bazować na poziomie 70-80 proc. zgromadzonego wkładu – teraz mowa jest tylko o 50 proc. W efekcie taka emerytura może być dość niska i w efekcie niewiele osób może się na takie rozwiązanie zdecydować – wyjściem jest możliwość łączenia takiego uposażenia z pracą zarobkową, ale w tym momencie wracamy do tego, iż pracować będziemy i tak dłużej. Kolejna sprawa – rząd takim posunięciem nieco zabrał argumenty związkowcom, a także opozycji liczącej na zwołanie referendum – teoretycznie koalicja rządowa ma w Sejmie przewagę, ale według ostatnich spekulacji na bazie tylko jednego głosu – podczas jutrzejszej debaty nie będzie posła z PSL i posłanki z PO. Ostatnie sondaże są jasne – społeczeństwo odrzuciłoby w referendum całą reformę emerytalną. Kolejna sprawa – reforma emerytalna będzie podlegać dalszym dyskusjom – o tym jak trudny to temat dobrze wiedzą zagraniczni inwestorzy i przedstawiciele agencji ratingowych – tym samym dopóki zostanie utrzymany przynajmniej ogólny jej zarys, to negatywnych komentarzy względem Polski nie będzie. Gorzej, jeżeli podobną politykę jak w przypadku emerytur koalicyjne PSL zastosuje w przypadku innych ważnych reform – uszczelnienia ZUS, czy też zmian w KRUS, co rzeczywiście zmusi PO do szukania zewnętrznych koalicjantów. Ale nie jest to temat na najbliższe dni. 

Tym samym wpływ na złotego będą mieć nastroje globalne, a te nieco się pogorszyły po słabszych odczytach wskaźników koniunktury sporządzanych przez Komisję Europejską o godz. 11.00. Spadek EUR/USD w większym stopniu wpływa jednak na USD/PLN, który o godz. 14:15 oscyluje wokół 3,1350 zł. W relacji do EUR/PLN i CHF/PLN mamy ruch rzędu jednego grosza – do 4,16 zł i 3,45 zł.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj