Kiepas: Załamanie nastrojów na świecie bez dużego wpływu na złotego

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
29 marca 2012, 17:45
Marcin Kiepas, analityk X-Trade Brokers
Marcin Kiepas, analityk X-Trade Brokers/Media
Gwałtowne pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych w sposób szczególny nie zaszkodziło w czwartek złotemu.

O godzinie 17:12 kurs USD/PLN testował poziom 3,1317 zł wobec 3,1232 zł dzień wcześniej na zamknięciu. Notowania EUR/PLN natomiast spadły do 4,1576 zł z 4,1607 zł w środę. Podobną siłę można było zaobserwować na rodzimym rynku długu, który także zachowywał się dziś relatywnie mocno.

W czwartek przez globalne rynki przetoczyła się fala wyprzedaży. Niemiecki DAX w pewnym momencie notowań tracił 2%, francuski CAC40 tracił 1,6%, a amerykańskie indeksy krótko po otwarciu spadały po 0,8%. Głębokiej przeceny doświadczył rynek ropy, złota i miedzi. W relacji do euro zyskiwał dolar.

Do pogorszenia nastrojów przyczyniły się w dużej mierze publikowane dziś dane makroekonomiczne. Indeks nastroju biznesu w strefie euro wyraźnie zanurkował w marcu, spadając do -0,30 pkt. z -0,16 pkt. miesiąc wcześniej (prognoza: -0,18 pkt.). To przypomniało inwestorom o bardzo słabych odczytach europejskich indeksów PMI, jakie zostały opublikowane w poprzednim tygodniu.

Rozczarowujące dane napłynęły z USA. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w ostatnim tygodniu ukształtowała się na poziomie 359 tys. i była o 9 tys. wyższa od rynkowego konsensusu. Dodatkowo wcześniejsze dane zrewidowano w górę do 364 tys. z 348 tys. wniosków.

W tej sytuacji humorów inwestorom nie zdołała poprawić publikacja finalnego odczytu danych o PKB USA za IV kwartał 2011 roku. Zgodnie z prognozami wzrost sięgnął 3%, co było najlepszym wynikiem od 2010 roku.

Obserwowanej dziś siły polskiej waluty nie należy wiązać z wydarzeniami politycznymi. Koalicyjne porozumienie ws. reformy emerytalnej trudno nazwać istotnym wydarzeniem. Przede wszystkim dlatego, że tylko najwięksi pesymiści mogli wierzyć, że w jakimś stopniu reforma ta jest zagrożona.

Dalekie od klasycznego zachowanie złotego w czwartek wprowadza dodatkowy element ryzyka w prognozowaniu jego kursu w piątek. Jako, że wciąż nie ma mocnych dowodów na zerwanie korelacji z rynkami globalnymi, trzeba przyjąć, że to właśnie nastroje na świecie będą kosztowały ten kurs. W tej sytuacji kluczowe będzie to, czy po kilku dniach spadków, na giełdach pojawi się odreagowanie. Jakie dane napłyną z amerykańskiej gospodarki (dochody i wydatki Amerykanów, Chicago PMI, indeks Uniwersytetu Michigan). Jak również to, co podczas jutrzejszego spotkania ustalą ministrowie finansów strefy euro ws. Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej i Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj