Lokoterapia, czyli jak jeździć bez taksówkarskich licencji

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
3 kwietnia 2012, 05:14
taxi, taksówka
taxi, taksówka/ShutterStock
Lokoterapia to pomysł Europejskiego Towarzystwa Psychoterapeutycznego, które przy współpracy z byłymi kierowcami Maxi Driver z Krakowa wymyślili, jak jeździć bez taksówkarskich licencji - informuje "Gazeta Wyborcza".

To sposób na obejście przepisów nowej ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z jej przepisami, od 6 kwietnia przewozy osób po mieście będą mogli wykonywać tylko taksówkarze.

Firma ERCE prowadząca szkolenia dla taksówkarzy Maxi Driver twierdzi, że lokowóz to mobilny gabinet psychoterapeutyczny, w którym udzielane są porady.

Takie "gabinety" mają w kwietniu wyjechać w Krakowie i Łodzi. 

>>> Czytaj też: Deregulacja zawodu taksówkarza: związkowcy zapowiadają blokadę Warszawy na Euro 2012

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj