Wenizelos ostrzega, że Grecja może wypaść ze strefy euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 maja 2012, 23:03
Podczas swojego ostatniego publicznego wystąpienia przed niedzielnymi wyborami, lider PASOK, Ewangelos Wenizelos ostrzegł wyborców przed niebezpieczeństwem głosowania na partie przeciwnych programowi oszczędnościowemu narzuconemu Grecji przez UE i MFW.

"Jeśli pójdziecie tą drogą, znajdziemy się poza strefą euro, i to nie dlatego, że ktoś nas wyrzuci, ale dlatego, że nie będziemy w stanie wytrzymać ekonomicznego ciężaru pozostania w strefie wspólnej waluty i będziemy błagać, aby nam pozwolono odejść" - powiedział Wenizelos w czasie piątkowego wiecu PASOK na ateńskim placu Syntagma, w którym uczestniczyło tylko około 3 tys. wyborców.

Rekordowo niska frekwencja podczas wiecu dowodzi, że socjalistyczny PASOK przeżywa kryzys popularności i Wenizelos, który został wybrany na przywódcę tej partii w marcu, będzie potrzebował czasu na odbudowanie swojej formacji.

W czasach swoich największych sukcesów, PASOK potrafił zgromadzić na tym samym placu ponad 200 tys. osób.

Sondaże przedwyborcze wskazują, iż od 2009 r. kiedy socjaliści wygrali wybory z dużą przewagą (44 procent), partia straciła ponad dwie trzecie swych zwolenników.

W niedzielnych wyborach oczekuje się, że zdobędzie jedynie między 15 a 20 proc. głosów.

Oczekuje się, że na pierwszym miejscu w niedzielę znajdzie się konserwatywna partia Antonisa Samarasa Nowa Demokracja z wynikiem około 25 proc., a PASOK zajmie drugie miejsce.

Wenizelosowi depcze jednak po piętach przeciwna reformom oszczędnościowym Koalicja Radykalnej Lewicy Aleksisa Tsiprasa (SYRIZA), która w niektórych sondażach wysuwa się przed PASOK.

Dlatego w piątek, w swoich ostatnich słowach Wenizelos, który kilka dni temu oskarżył publicznie Tsiprasa o chęć stworzenia w Grecji drugiej komunistycznej Albanii, powiedział: "Niedziela zadecyduje o poziomie życia, bezpieczeństwie i przyszłości każdej greckiej rodziny. Albo pozostaniemy w euro, albo wejdziemy na drogę przygód, która przywiedzie nasz kraj do bankructwa. Dlatego zmobilizujcie się i pamiętajcie: każdy głos się liczy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj