Na granicy etyki: prezesi polskich firm skłonni do dawania prezentów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 maja 2012, 08:00
Korupcja
Korupcja/ShutterStock
Szefowie dużych spółek mają większą niż 2 lata temu tolerancję działań, które można określić jako mało etyczne. Ponad połowa dopuszcza prezent lub opłacenie rozrywki potencjalnemu kontrahentowi, jeśli przybliży to do zawarcia umowy - donosi "Rzeczpospolita".

Średnia dla Europy jest o połowę niższa - wynika z przeprowadzonego przez Ernst & Young 12. Światowego Badania Nadużyć Gospodarczych "O krok dalej: miejsce na uczciwość w biznesie".

Jak dodaje partner Ernst & Young Mariusz Witalis, duża grupa kierujących firmami pytana o potencjalną sytuację związaną z wręczeniem łapówki mówi, że mogliby to zrobić. Jego zdaniem tolerancję dla takich zachowań wzmaga kryzys.

Ale gdy respondentów spytano, czy korupcja w Polsce jest powszechna, 20 proc. odpowiedziało twierdząco. Jak wylicza Witalis, to przeciętnie 2 razy mniej niż w Europie, a np. w Czechach korupcję jako powszechną oceniło 80 proc. ankietowanych.

Doradca zarządu PKPP Lewiatan Jeremi Mordasewicz zwraca uwagę, że tolerancja prezesów wobec mało etycznych zachowań przekłada się na pracowników. "Ryba psuje się od głowy i trudno później wymagać od pracowników, aby oni byli uczciwi i etyczni" - podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj