Euro 2012: Najlepsze wyjście – ucieczka w świat

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 maja 2012, 13:56
Tygodniowe wycieczki na czas Euro 2012
Tygodniowe wycieczki na czas Euro 2012/DGP
Jeszcze jest czas na to, żeby wykupić wycieczkę w biurze podróży lub po prostu bilet na samolot. Z odległości tysiąca lub więcej kilometrów będziemy się śmiać z rodaków stojących w korkach i zmuszonych do wysłuchiwania kibicowskich wrzasków.

Z danych najpopularniejszych portali turystycznych wynika, że na czas trwania Euro jest jeszcze około tysiąca ofert. Ale wyjazdy są już mocno przebrane, wiele z nich to sam przelot i hotel, wyżywienie zaś trzeba zapewnić sobie we własnym zakresie. Za to obejmują zarówno Afrykę (Egipt, Tunezja), jak i europejskie kurorty. Nadal też dostępne są wyjazdy z regionalnych lotnisk, takich jak Gdańsk, Poznań, Kraków czy Wrocław. Trudno już natomiast znaleźć wycieczki, których termin zahacza o długi czerwcowy weekend, kiedy rozpoczynają się mistrzostwa w piłce nożnej. Na ogół terminy zaczynają się od 11 czerwca.

Za tygodniową wycieczkę (bez wyżywienia) trzeba zapłacić od 900 zł za osobę. Na przykład Rainbow Tours proponuje wyjazd do dwuipółgwiazdkowych apartamentów w Chorwacji za 915 zł (wylot z lotnisk w Warszawie, Gdańsku, Bydgoszczy i Poznaniu) oraz do trzygwiazdkowego hotelu Meropi na Rodos za 999 zł (wyloty z Krakowa, Katowic, Warszawy i Gdańska).

Ale uwaga! W ofercie biura GTI Travel za tę samą cenę można dostać pobyt w czterogwiazdkowym hotelu w Turcji, i to w opcji all inclusive (wyloty z Warszawy, Katowic, Gdańska i Wrocławia). To dowód na to, że warto pytać o ostatnie miejsca w samolotach, bo można trafić na niezłą okazję.

Ale w normalnym trybie także zdarzają się korzystne oferty. Biuro TUI ma w ofercie wycieczkę do czterogwiazdkowego hotelu w Egipcie w Marsa Alam, także w opcji wszystko w cenie, za 1407 zł od osoby (wyloty z Katowic, Warszawy, Krakowa i Łodzi).

Z kolei w Itace za 999 zł można kupić wyjazd do trzyipółgwiazdkowego hotelu ze śniadaniem do Słonecznego Brzegu w Bułgarii (wyloty z Warszawy, Katowic, Wrocławia i Poznania).

Ale także te osoby, które nie przepadają za lataniem samolotem, nie są skazane na siedzenie w domu. Alternatywą dla ciepłych mórz są ciepłe źródła, których nie brak u naszych południowych sąsiadów. Wystarczy wymienić chociażby słowackie Piestany, Poprad, Bojnice, Besenovą, Turczańskie Teplice czy Liptowski Mikulasz. Z kolei w Czechach z możliwości zażywania kąpieli w wodzie termalnej słyną Karlove Vary czy Luhaczovice. Ceny pobytu w ośrodkach oscylują w czerwcu wokół 1,5 – 2 tys. zł za osobę na cztery dni.

Zresztą dziś, w dobie internetu, podróżowanie jest proste. Wystarczy wejść na któryś z portali typu EasyGo.pl i wpisać interesujące nas parametry tudzież destynacje. I zdecydować, czy wolimy 11 czerwca polecieć do Grecji czy raczej do Bułgarii. Ja wybieram ojczyznę Homera i czterogwiazdkowy hotel z pobytem all incusive za 1400 zł. Ale lepiej jeszcze poszukam.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj