Jak się uchronić przed zatorem płatniczym?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 czerwca 2012, 12:23
Firma, bankructwo, upadłość Fot. Shutterstock
Firma, bankructwo, upadłość Fot. Shutterstock/ShutterStock
Sejm zdecydował dzisiaj, że podwykonawcy autostrady A2 odzyskają pieniądze z kasy państwa. Ale zatory płatnicze nie tylko problem branży budowlanej. To "szara" rzeczywistość działalności polskich spółek.

Okres prosperity dla branży budowlanej, którym miały być przygotowania do Euro 2012, ma swój gorzki finał. Odkąd PBG oraz Hydrobudowa, wykonawcy Stadionu Narodowego w Warszawie, złożyły wnioski o bankructwo, trwają dyskusje na temat fali upadłości w kolejnych polskich firmach budowlanych. Spółki często zaniżają koszty w ofercie przetargowej, aby uzyskać kontrakt, przez co potem okazują się niewypłacalne. A bankructwo dużych firm oznacz również narażenie na straty ich podwykonawców. 

W tym samym czasie toczy się batalia podwykonawców o odzyskanie płatności za budowę autostrad. Dzisiaj Sejm uchwalił ustawę o uregulowaniu płatności dla podwykonawców autostrad. Tylko spółki, realizujące budowę A2 szacują swoje roszczenia na 40 mld zł. Poszkodowani przedsiębiorcy mają otrzymać wynagrodzenie za wykonane usługi z kasy Krajowego Funduszu Drogowego, a państwo ma je na własną rękę odzyskać od wykonawców. 

Wykonawcy inwestycji na Euro 2012 nie są odosobnieni. Zatory płatnicze i kłopoty finansowe, w które wpadają firmy z powodu niewypłacalności swoich kontrahentów to „stary” polski problem. I nie dotyczy tylko firm budowlanych.

„Niestety w tym przypadku „zieloną wyspą” nie jesteśmy - odsetek płatności opóźnionych w Polsce powyżej 90 dni (9,8 proc.) jest dużo wyższy niż średnia w Europie (3 proc.)" – powiedział w komunikacie prasowym Kacper Szklarczyk, dyrektor O.R. System, firmie dostarczającej rozwiązań i oprogramowania dla banków i instytucji finansowych. „Według badania Business Center Club, 60 proc. przedsiębiorców członków BCC uważa, że zatory płatnicze są dla nich dużym problemem w prowadzeniu działalności biznesowej”.

Jednym z rozwiązań dla polskich firm jest sprawdzanie kontrahentów przed podpisaniem umowy. „Podstawowymi metodami są czynności dotyczące sprawdzenia zadłużenia, analizy danych finansowych, analizy jakościowej dotyczącej sposobu zarządzania i doświadczenia na rynku, a także powiązań personalnych osób kierujących daną firmą z firmami, które upadały, bądź nie płaciły, w przeszłości”, wyjaśnia ekspert.

Według niego warto również przechowywać informacje na temat majątku kontrahenta – i okresowo weryfikować, czy nie pojawiły się np. nowe obciążenia na będących jego własnością nieruchomościach. „Wszystkie te czynności powinny być wsparte odpowiednim przygotowaniem w zakresie infrastruktury - konieczne jest zapewnienie rzetelnych i kontrolowanych informacji poprzez łącza z głównymi dostawcami informacji biznesowych oraz integrację z dostępnymi i adekwatnymi wewnętrznymi źródłami informacji”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj