Przez chiński internet nawet mysz się nie prześlizgnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 lipca 2012, 13:26
Chiński smok, fot. WIANGYA
Chiński smok, fot. WIANGYA /ShutterStock
Administratorzy chińskich stron internetowych będą musieli sprawdzać wszystkie pliki wideo, zanim zostaną umieszczone w sieci.

Rozporządzenie w tej sprawie wydał państwowy urząd ds. radia, filmu i telewizji SARFT.

Według oficjalnego uzasadnienia celem tej regulacji jest usunięcie z internetu materiałów zawierających przemoc, pornografię oraz niektóre przestępstwa, a także „ochrona zdrowia psychicznego młodych ludzi”. SARFT podkreślił także, że powinno to przyczynić się do promowania wysokiej jakości materiałów.

Ale istnieją obawy, że rozporządzenie stanie się pretekstem do dalszego wzmocnienia cenzury w internecie i będzie używane do blokowania wszelkich treści krytycznych wobec komunistycznych władz. Szczególnie że nie wydano jak na razie żadnych szczegółowych wskazówek, co jest niewłaściwą treścią, a jedynie ogólne wytyczne.

Chiny już teraz blokują dostęp do wielu zagranicznych stron z plikami wideo, jak np. YouTube, cenzurują także wiele rodzimych stron internetowych.

Największa pod względem liczby odwiedzających chińska strona z plikami wideo Youku oświadczyła, że nowe regulacje w żaden sposób nie wpłyną na jej funkcjonowanie, bo już teraz zatrudnia ona setki pracowników, którzy sprawdzają treść przed umieszczeniem w sieci. – Nic, co zawiera wulgarne treści lub przemoc, nie przejdzie. Wystąpienia polityczne? Jeśli mają charakter antypartyjny albo antyspołeczny, to też definitywnie nie przejdą – zapewniła rzeczniczka Youku.

Chiny są światowym liderem, jeśli chodzi o liczbę użytkowników internetu. Według stanu na koniec zeszłego roku z sieci korzystało 513 mln mieszkańców. W przyszłym roku ta liczba ma się zwiększyć do 718 mln, co będzie oznaczać, że dostęp do internetu będzie miała ponad połowa obywateli. Większość z nich korzysta z szerokopasmowego internetu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj