Niemcy są gotowe pomóc Grecji "tak bardzo, jak to będzie możliwe"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 sierpnia 2012, 11:59
Angela Merkel zapowiedziała wczoraj, że Niemcy są gotowe pomóc Grecji „tak bardzo, jak tylko będą mogły”.

Jednocześnie niemiecka kanclerz zdystansowała się do greckich próśb, aby dać Atenom więcej czasu na wdrożenie oszczędności i spłacić zaciągnięte pożyczki.

Rozpoczynając rundę ciężkich rozmów na temat przyszłości południowego kraju, Angela Merkel została zmuszona do podkreślenia, że pomimo frustrującego braku postępu w sprawie Grecji, Berlin nie spisał na straty członkostwa Aten w strefie euro.

“Chcę, aby Grecja pozostała częścią strefy euro” – przekonywała wczoraj Merkel. Niemiecka kanclerz także obiecała, że Niemcy „pozostaną tak pomocne, jak to tylko możliwe”. 

“Potrzebujemy trochę więcej przestrzeni. Jesteśmy dumnym narodem I nie lubimy polegać na pieniądzach innych” – przekonywał wczoraj podczas wizyty w Berlinie grecki premier Antonis Samaras.

Samaras, który ma dziś odwiedzić Paryż, podkreślił swoją determinację do wypełnienia zobowiązań z początku roku i zaznaczył, że wszelkie spekulacje na temat wyjścia Aten ze strefy euro były „toksyczne”.

Polityczne manewry europejskich przywódców zakończyły tydzień, w którym rynki po działaniach Europejskiego Banku Centralnego napełniły się chwilowo nadzieją.
Zdaje się, że sytuacja na rynkach znów staje się dość nerwowa. A jest czego się obawiać, bowiem wrzesień będzie obfitował w ważne wydarzenia, takie jak przedterminowe wybory parlamentarne w Holandii oraz decyzje na rynku obligacji w kontekście interwencji EBC i działań Grecji.

“Wszystko idzie w dobrym kierunku, ale w tempie zbyt wolnym dla rynków. Euforia na rynkach może się szybko skończyć, zaś kolejne dni i tygodnie mogą być już bardziej niebezpieczne” – ocenia Stephane Deo, szef działu alokacji aktywów w UBS.

W przyszłym miesiącu trojka (MFW, KE i EBC) ma ukończyć raport o stanie reform w Grecji. Zanim raport nie ujrzy światła dziennego, niemiecki rząd nie chce podejmować żadnych niedojrzałych decyzji – argumentowała kanclerz.

Grecki premier stwierdził, że raport trojki pokaże grecki postęp. Z kolei Angela Merkel powiedziała, że jej rozmowy z Antonisem Samarasem uwidoczniły, iż „pozostaje jeszcze wiele do zrobienia”, a Grecja musi wywiązać się z obietnic, które nam dała w zamian za wart 130 mln euro pakiet ratunkowy.

Zgodnie z tym, do czego zobowiązali się Grecy, Ateny muszą obniżyć swój deficyt budżetowy do poziomu poniżej 3 proc. PKB do 2014 roku.
W kraju Antonis Samaras jeszcze przed spotkaniem z Angelą Merkel stał się obiektem ataków ze strony greckiej lewicy i partii prawicowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj