Trójpak, czyli nowe prawo gazowe, prawo energetyczne i ustawa o odnawialnych źródłach energii (OZE), to pakiet przepisów, którego branża wyczekuje od miesięcy. Tomasz Tomczykiewicz, wiceminister gospodarki, zapowiada uchwalenie trójpaka do końca roku, ale jest to coraz mniej prawdopodobne. Jak ustaliliśmy, jedną z najpoważniejszych przeszkód do szybkiego przyjęcia pakietu jest konflikt pomiędzy Ministerstwem Gospodarki i Ministerstwem Skarbu Państwa. Powód – resort kierowany przez Waldemara Pawlaka chce odebrać gigantyczne dopłaty dla wielkich elektrowni spalających węgiel z domieszką biomasy. Takie zapisy znalazły się w procedowanym razem z prawem gazowym i energetycznym projekcie ustawy o OZE, ale nie zgadza się z nimi Ministerstwo Skarbu Państwa.

Rocznie z blisko 4,5 mld zł wsparcia dla zielonych źródeł energii połowa trafia do wytwórców wykorzystujących technologię współspalania. W ten sposób powstaje już połowa zielonej energii wytwarzanej nad Wisłą, a prym w tym segmencie wiodą koncerny, takie jak PGE, Tauron oraz Enea, w których kontrolę posiada Skarb Państwa.

Jak ustalił DGP, MSP, które nadzoruje energetyczne koncerny, zgłosiło weto dla ograniczenia wsparcia. Resort przesłał uwagi do Ministerstwa Gospodarki na etapie zakończonych właśnie konsultacji międzyresortowych. Iwona Dżygała z biura prasowego resortu gospodarki przyznała, że wpłynęły postulaty wydłużenia okresu wsparcia dla technologii współspalania. W sumie wszystkie ministerstwa nadesłały aż 416 uwag do ustawy o OZE.

Andrzej Czerwiński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji gospodarki, bez ogródek mówi o konflikcie wokół budzącej kontrowersje technologii i dodaje, że w tej sprawie oczekuje jeszcze nacisków ze strony innych koncernów wykorzystujących węgiel z biomasą. Są wśród nich m.in. EDF i GDF Suez z Francji, a także fiński Fortum.

Na razie resort gospodarki pozostaje nieugięty. Janusz Pilitowski kierujący departamentem OZE przypomina, że obecny system wsparcia obowiązuje do 2017 r., a więc 5-letni okres dopłat do instalacji spalania wielopaliwowego zaproponowany w projekcie nie powinien być problemem. Z kolei odejście od wsparcia do wielkich wytwórców ma umożliwić skierowanie gotówki do producentów spalających biomasę w niewielkich blokach energetycznych oraz na rozwój małych przydomowych elektrowni, tj. paneli słonecznych czy wiatraków. Jak policzył resort kierowany przez Waldemara Pawlaka, dzięki nowej ustawie oszczędności na dopłatach dla producentów zielonej energii już w 2013 r. sięgną 700 mln zł, a do 2020 r. wyniosą łącznie ok. 9,7 mld zł. W tym czasie na wsparcie OZE zostanie przeznaczone ponad 50 mld zł.

Reklama

– Będziemy musieli znaleźć jakieś rozwiązanie – mówi o konflikcie resortów Andrzej Czerwiński i obiecuje ekspresowe tempo prac nad trójpakiem. – W tym celu powołana zostanie specjalna podkomisja. Trójpak musi być gotowy do końca roku – zapowiada.

Obok współspalania posłowie będą musieli jeszcze pokonać inne przeszkody. Nawet jeśli ustawy zostaną przyjęte do końca roku, problemem będzie obowiązek notyfikowania części zapisów ustawy o OZE przez Komisję Europejską. Chodzi o instrumenty związane z ceną gwarantowaną oraz ulgi i zwolnienia w zakresie przyłączania mikroinstalacji do sieci. Bruksela uważa je za pomoc publiczną, która wymaga zatwierdzenia. Zdaniem ekspertów potrzeba na to od kilku do nawet sześciu miesięcy. Brak trójpaka w ocenie wszystkich szefów koncernów energetycznych opóźnia inwestycje.

Mało czasu na energetykę

Jeśli, jak zapowiada resort gospodarki, trójpak przesłany zostanie do Sejmu w połowie października, to na przyjęcie ustaw pozostanie pięć posiedzeń izby. Posłowie zjadą do Warszawy 17, 18 i 19 października, dwukrotnie w listopadzie oraz w grudniu. W tym czasie dokumentem będzie musiała się zająć komisja gospodarki, a tam w trakcie czytania posłowie i specjaliści będą mogli zgłaszać uwagi i proponować zmiany. Po przyjęciu przez Sejm ustawa trafi do Senatu, w którym także będzie można zgłaszać uwagi. Po uchwaleniu przez parlament podpis pod nowym prawem musi jeszcze złożyć prezydent, który ma na to trzy tygodnie dni.