Panetta: wojskowe projekty USA w regionie Azji i Pacyfiku nie zagrażają ChRL

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 września 2012, 08:42
Przebywający z wizytą w Chinach amerykański minister obrony Leon Panetta zapewnił w środę na spotkaniu z chińskimi żołnierzami, że zaangażowanie militarne Stanów Zjednoczonych w regionie Azji i Pacyfiku nie zagraża ChRL.

Przemawiając bezpośrednio do młodych oficerów i kadetów, Panetta próbował rozwiać obawy władz w Pekinie, że decyzja USA o dodatkowym rozmieszczeniu sił w regionie jest wymierzona w Państwo Środka.

"Przywracanie z naszej strony równowagi w regionie Azji i Pacyfiku nie jest próbą powstrzymywania Chin. Jest to próba zaangażowania Chin i rozszerzenia ich roli na Pacyfiku" - mówił szef Pentagonu w jednej z akademii wojskowych. Jak tłumaczył, chodzi o "stworzenie nowego modelu w stosunkach między dwoma mocarstwami na Pacyfiku".

Panetta zastrzegł jednocześnie, że polepszanie relacji i budowanie zaufania zajmie trochę czasu.

W poniedziałek podczas wizyty w Japonii Panetta poinformował, że Waszyngton i Tokio porozumiały się w sprawie rozbudowy tarczy antyrakietowej chroniącej przed ewentualnym atakiem ze strony Korei Północnej.

Północnokoreańskie rakiety balistyczne są uważane za zagrożenie dla bezpieczeństwa w regionie Azji i Pacyfiku z powodu groźby wybuchu konfliktu na podzielonym i silnie zmilitaryzowanym Półwyspie Koreańskim oraz z powodu programu Phenianu budowy broni jądrowej.

Stany Zjednoczone dysponują już systemem wczesnego ostrzegania antyrakietowego na okrętach w regionie Azji i Pacyfiku. Drugi radar wczesnego ostrzegania, umieszczony na jednej z wysp na południu Japonii, pozwoli okrętom na pokrywanie w celach obronnych większego obszaru. Podobny radar został już zainstalowany w północnej części Japonii w 2006 r.

Azjatycka tarcza rakietowa będzie się także składać z wyrzutni antyrakiet na lądzie i na okrętach. Plany te wynikają ze strategii administracji prezydenta Baracka Obamy, polegającej na przesunięciu większych środków militarnych do regionu Azji i Pacyfiku.

W ostatnim czasie spór terytorialny między Chinami i Japonią o bezludne wyspy Senkaku (chińska nazwa - Diaoyu) na Morzu Wschodniochińskim, spowodował wzrost napięcia w regionie i zwiększenie obaw, że Amerykanie mogą poprzeć w tym sporze Japończyków - pisze agencja Associated Press.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj