Panhelleński Ruch Socjalistyczny i Nowa Demokracja zalegają w sumie z kwotą 232 mln euro. To sześciokrotnie więcej niż wyniosła ubiegłoroczna dotacja z budżetu państwa dla obu partii. Części zaciągniętych kredytów nie da się zapewne spłacić, co tworzy delikatną sytuację uzależnienia partii od miejscowych banków. Co więcej, można też mówić o wyraźnym konflikcie interesów.
Zgodnie z greckim prawem dotacja dla partii jest uzależniona od wysokości całego budżetu i wynosi 0,112 proc. rocznych wydatków państwa. A zatem presja UE na ich obniżenie, połączona z żądaniami reformy systemu finansowania partii, bezpośrednio uderza w kondycję finansową stronnictw politycznych i grozi ich bankructwem.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
