Warszawa: tu galerie i biurowce sprzedają się jak bułki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 listopada 2012, 06:15
Wartość transakcji na rynku nieruchomości od szczytu hossy spadła o połwę
Wartość transakcji na rynku nieruchomości od szczytu hossy spadła o połwę/DGP
Firmy doradcze spodziewają się, że w IV kw. wartość transakcji kupna nieruchomości komercyjnych ma szanse przekroczyć 1 mld zł.

To niemal tyle, ile inwestorzy wydali na biura, centra handlowe i magazyny od stycznia do końca września.

Według szacunków , firmy specjalizującej się w doradztwie na tym rynku, w ciągu pierwszych trzech kwartałów wartość transakcji wyniosła 1,15 mld euro. Tymczasem tylko od początku października zamknięte zostały już transakcje warte ok. 759 mln euro. – Jeśli uda się zamknąć kilka z innych prowadzonych aktualnie negocjacji, wówczas ta wartość może się nawet zbliżyć do 2,25 mld euro – ocenia Łukasz Lorencki z Cushman & Wakefield.

Inny doradca z ocenia, że w całym 2012 r. wartość transakcji może sięgnąć nawet 2,5 mld euro.

Ale nawet te optymistyczne szacunki oznaczałyby, że w porównaniu z 2011 r. wartość transakcji spadłaby o kilka, kilkanaście procent. Specjaliści uważają jednak, że to i tak dobry wynik. Wciąż niestabilna sytuacja gospodarcza w Europie utrudnia bowiem dostęp do finansowania transakcji i ogranicza zainteresowania inwestorów tylko do najbezpieczniejszych nieruchomości.

Centra handlowe i biurowce na topie

Tegoroczne zakupy wskazują, że nabywców interesują przede wszystkim duże, dobrze prosperujące, nowoczesne centra handlowe oraz biurowce na warszawskim rynku.

Łukasz Lorencki przewiduje, że także w 2013 r. uwaga inwestorów będzie skupiać się na najatrakcyjniejszych obiektach w dużych miastach. To może jednak spowodować, że w przyszłym roku trudno będzie przebić tegoroczną wartość zakupów obiektów komercyjnych.

– Bardzo dużo takich budynków znalazło już nabywców w poprzednich latach. Ze względu na potencjalnie ograniczoną podaż najlepszych produktów nie prognozujemy wzrostu wartości transakcji w 2013 roku – mówi specjalista .

Przed wzrostem wydatków inwestorów będą powstrzymywać pogarszające się wskaźniki polskiej gospodarki. – Część inwestorów może z tego powodu trochę zwolnić z inwestycjami – ocenia Tomasz Trzósło z Jones Lang LaSalle.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj