Virgin Mobile Polska: trudne początki "Dziewicy" na polskim rynku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 grudnia 2012, 14:36
Kilkanaście tysięcy klientów – tyle w ciągu trzech miesięcy od startu udało się zdobyć sieci komórkowej Virgin Mobile Polska, należącej do brytyjskiego miliardera Richarda Bransona i byłego udziałowca koncernu ITI Łukasza Wejcherta.

Mimo to sieć podtrzymuje plan zdobycia miliona klientów w trzy lata, choć branża jest sceptyczna.

– Rozwijamy się zgodnie z planem – zapewnia Tomasz Gniewek, dyrektor zarządzający Virgin Mobile Polska. Dodaje, że pierwsze oficjalne wyniki operator ujawni na początku przyszłego roku.

Virgin ruszyła jako operator wirtualny (na nie swojej sieci) pod koniec sierpnia z usługami pre-paid i przebił konkurentów najniższą ceną za minutę (19 gr) oraz promocją dającą 50 proc. więcej czasu na rozmowy. Szturmu klientów na razie jednak nie było. Polski rynek jest nasycony kartami SIM (136 proc. w populacji), więc rosnąć można tylko, zabierając klientów konkurentom. Nie tylko Playowi, Orange, Plusowi czy T-Mobile, lecz także operatorom wirtualnym, jak Lycamobile, tuBiedronka czy wRodzinie. Virgin przyznaje, że w taki sposób pozyskał ich około tysiąca.

Sieć próbuje przebijać się do świadomości klientów. Ruszyła z kampanią reklamową, mocno działa na Facebooku (ma 55 tys. fanów). Uruchomiła także Virgin Academy dla przedsiębiorców, którą zainaugurował osobiście Richard Branson.

– Niepokoilibyśmy się, gdyby liczba klientów była tylko jednocyfrowa – uspokaja Stefan Nowak, odpowiedzialny za strategię w Dirlango, udziałowcy VMP. Przyznaje jednak, że rynek jest trudny, choć widać – jego zdaniem – że sprzedaż się rozkręca. Operator czeka teraz na właściwy moment, by ruszyć z ofertą abonamentową.

Według Piotra Janika, szefa analityków KBC Securities, założenie, że operator wirtualny może być w Polsce zyskowny, jest bardzo optymistyczne. – Virgin Mobile musiałaby pozyskać znaczący udział w rynku, aby pokryć podstawowe koszty działalności – uważa.

Więcej szans daje VMP Witold Tomaszewski, redaktor naczelny branżowego portalu Telepolis.pl. – Od innych operatorów wirtualnych odróżnia ich to, że mają budżet marketingowy, a to podstawa tego biznesu – tłumaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: technologie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj