Dania ma kłopot: bogate złoża uranu na Grenlandii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 stycznia 2013, 08:40
Wybuch
Wybuch/ShutterStock
Piąte na świecie pod względem wielkości pokłady uranu czekają na eksploatację na Grenlandii, terytorium zależnym Danii.

Zasoby znajdują na południu wyspy, na tak zwanym polu Kvanefjeld w pobliżu miasteczka Narsaq.

Aby budowa kopalni mogła się rozpocząć, potrzebna jest polityczna zgoda władz centralnych Danii i autonomicznych Grenlandii. Na wiosnę Grenlandzka Dyrekcja Zasobów Mineralnych ma ogłosić raport o ekologicznych skutkach inwestycji. Jeśli oceny te będą pozytywne, zaakceptuje je na pewno parlament wyspy, w którym większość posłów jest za rozpoczęciem eksploatacji grenlandzkich bogactw. Podobna opinia przeważa w parlamencie duńskim.

Koalicja rządowa, podobnie jak większość opozycji, poza komunistami, popiera budowę kopalni. Protestuje jednak międzynarodowa organizacja Greenpeace twierdząc, że Dania godząc się na to osiągnie szczyty hipokryzji, gdyż przez 25 lat sprzeciwiała się energii jądrowej.

Rzecz idzie nie tylko o uran, ale i inne bogactwa kryjące się koło miasteczka Narsaq. Odkryto tam pokłady tak zwanych metali ziem rzadkich, czyli grupy pierwiastków, bez których nie może funkcjonować przemysł nowych technologii. Może to przełamać monopol Chin w ich produkcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: surowce
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj