PKB Polski 2012: niska konsumpcja rolników powodem słabych danych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2013, 11:36
Polska wieś
Polska wieś/ShutterStock
Dane o wzroście PKB w IV kw., opublikowane dziś przez GUS, wskazują, że wzrost gospodarczy pod koniec roku był napędzany eksportem.

Według głównego ekonomisty BZWBK Macieja Relugi łącznie te dane nie są zaskoczeniem, bo wcześniej były opublikowane dane za cały rok. 

>>> Czytaj więcej: PKB Polski w IV kwartale 2012 r. wzrósł o 0,2 proc.

„Stanowią potwierdzenie, że w IV kw. miała miejsce kontynuacja spowolnienia i pierwszy od wielu lat spadek konsumpcji. Mógł on wynikać z opóźnienia w wypłatach bezpośrednich dla rolników, co spowodowało przesunięcie konsumpcji z IV kw. 2012 na rok 2013” – powiedział Reluga portalowi Forsal.pl.

Ekonomista PKO BP Michał Rot zwraca uwagę na ten sam czynnik: "Dane o konsumpcji są zaburzone z powodu zmiany harmonogramu wypłat w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, które skumulowały się na początku zeszłego roku. Z jednej strony inwestycje publiczne spadły, ale z drugiej strony koniec programu „Rodzina na Swoim” spowodował większy popyt na mieszkania."

Maciej Reluga przewiduje, że konsumpcja nie będzie motorem wzrostu, bo konsumenci przeznaczają dochody na odbudowę oszczędności, które w 2012 r. były przejadane.

„Inwestycje spadły o 0,3 proc., czyli niewiele i mniej niż w III kw., lecz nie oznacza to jeszcze ożywienia, więc głównym motorem wzrostu w tym roku będzie eksport. Wpływ eksportu na tempo wzrostu gospodarczego wyniesie 1,5 proc.” – powiedział.

Natomiast Michał Rot zaznaczył, że spadek konsumpcji wyniósł 1,5 proc. w III kw., ale tylko 0,3 proc. w IV kw. Tak naprawdę jednak dane są zaburzone i w Polsce utrzymuje się dodatnia dynamika konsumpcji.

„Ogólnie nie zmienia to naszych prognoz. Dołek koniunktury jest teraz, czyli w I kw. Wzrost może spaść poniżej 1 proc., ale każdy następny kwartał będzie lepszy i w ostatnim kwartale może pojawić się dwójka z przodu. Prognoza PKB za cały 2013 r. wynosi nadal 1,2 proc.” – przewiduje Maciej Reluga.

Podobnie wyglądają prognozy PKO BP: „Dane za styczeń wskazują, że najprawdopodobniej spadło ryzyko recesji. Po drugie widzimy, że I kw. 2013 r. jest najsłabszy, z prognozowanym wzrostem PKB w zakresie 0,5-1 proc. Teraz prognozy przesunęły się bliżej górnej granicy. Najprawdopodobniej w kolejnych kwartałach będzie następowała stopniowa poprawa i zobaczymy wzrost konsumpcji” – powiedział Michał Rot.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj