Szweda: Chmury coraz cięższe

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
22 marca 2013, 17:02
Zbliżenie na banknot 50-złotowy.
Zbliżenie na banknot 50-złotowy./ShutterStock
Inwestorzy nadal nie mają pewności czy i w jaki sposób Marvipol i Gant sfinansują wykup obligacji. Ideon złożył broń.

Publikacja raportów rocznych – zgodnie z oczekiwaniami – niewiele zmieniła w przypadku postrzegania Ganta i Marvipolu, a jeśli już, to na gorsze (sądząc po zawieranych transakcjach – ceny obligacji deweloperów spadły w piątek, po publikacji raportów). Trudno było oczekiwać cudów w obecnej sytuacji rynkowej (zastój na rynku mieszkaniowym w IV kwartale – liczba udzielonych kredytów jest najniższa od 2009 r.). Wskaźnik szybkiej płynności finansowej Marvipolu spadł do 0,16 (pożądana wartość to okolice 0,8, ale przyznajmy, że mało który deweloper może się takim wskaźnikiem pochwalić, 0,4 jest wartością akceptowalną przez rynek sądząc po notowaniach obligacji innych przedstawicieli branży), a w sprawozdaniu zarządu i opublikowanym osobno komunikacie o odwołaniu prognoz finansowych, zarząd wskazuje mgliste pomysły na poradzeniu sobie z tą sytuacją. Ma jednak na to czas do 1 lipca, gdy zapada najbliższa seria notowanych na Catalyst papierów. Znacznie mniej czasu ma Gant, który papiery musi wykupić już za tydzień – w jego przypadku najbliższy piątek faktycznie będzie Wielkim Piątkiem. Na konferencji zarząd przyznał, że pieniędzy na koncie nie ma, ale ma za to przekonanie, że do terminowej spłaty dojdzie (warunkiem jest porozumienie z inwestorami instytucjonalnymi w sprawie rolowania znacznej części serii, nie wiadomo jednak jak dużej). Skutek dla notowań obligacji obu deweloperów łatwo sobie wyobrazić – papiery Marvipolu potaniały nawet po 3,7 proc., a rentowność sierpniowej serii zbliża się do 80 proc. Dużo? Majową serię Ganta w piątek wyceniono na 51,2 proc., co daje prawie ponad 780 proc. rentowności. Licząc inaczej – 100 proc. zysku w sześć tygodni. To jest dużo.

Kłopoty mają nie tylko deweloperzy. Ideon poinformował o nieudanych negocjacjach z PKO BP w sprawie restrukturyzacji kredytu obrotowego. W efekcie linia została wymówiona, a Ideon rozważa wniosek o upadłość. W piątek najlepsza oferta kupna wyceniała obligacje Ideon na 2 proc. Uczciwiej byłoby chyba powiedzieć, że popytu nie było wcale, choć obligacje Ideonu mają zabezpieczenie hipoteczne i zapewne jest jakaś cena, po której wyspecjalizowani w podobnych operacjach inwestorzy byliby skłonni przejść przez trudy upadłości.
Pokerową rozgrywkę można toczyć na obligacjach Redanu. Wyniki za 2012 r. okazały się na tyle słabe, że naruszone zostały warunki emisji serii wygasającej w sierpniu 2014 r. Na tej podstawie można domagać się wcześniejszego wykupu (w czerwcu br.) papierów. Na Catalyst można je kupić z rentownością na poziomie 45 proc. (zakładając przedterminowy wykup). Zakład polega na tym, że wykupu zażądają tylko mniejsi inwestorzy, a instytucjonalni nie będą chcieli zrobić krzywdy spółce, bo wówczas mogłoby się to skończyć utratą płynności.
Nie był to więc przyjemny tydzień na Catalyst, ale jak zwykle nie ma tego złego. Inwestorzy otrzymują kolejną przestrogę – ryzyko inwestowania w obligacje korporacyjne jest bardzo wysokie, jeśli w inwestycjach kierować się wyłącznie wysokością kuponu, bez przykładania należytej wagi do analizy wyników (kłopoty Marvipolu i Ganta znane są co najmniej od pół roku).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obligacje.pl
Tematy: obligacje
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj