Prezydent Rosji Władimir Putin odwiedzi dziś z Angelą Merkel największe w RFN targi przemysłowe w Hanowerze. Rosja po raz drugi w ciągu dekady została specjalnym ich partnerem. Obecne są na nich gazowy gigant Gazprom, rosyjskie koleje RŻD, a także zbrojeniowy UralVagonZavod. Obok firm swoje projekty prezentują także niektóre rosyjskie regiony, m.in. Tuła i Nowosybirsk.

Publicyści podkreślają narastające nieporozumienia polityczne między Rosją a RFN, ale we wskaźnikach handlowych pomiędzy obydwoma krajami nie mają one odzwierciedlenia.

Tylko w 2011 r. Niemcy zarobili na eksporcie do Rosji 27 mld euro, co stanowiło wzrost o 34 proc. w stosunku do roku 2010. W tym samym roku import z Rosji osiągnął wartość 25 mld euro, co stanowiło wzrost o 27 proc. w stosunku do 2010.

>>> Czytaj też: Stratfor: Strategią Niemiec jest utrzymanie istnienia UE

W roku ubiegłym liczby te zwiększyły się jeszcze bardziej, a wysokość wzajemnej wymiany handlowej przekroczyła 80 mld euro rocznie. Dodatkowo niemieckie firmy zdobywają w Rosji lukratywne kontrakty. Siemens nie tylko wziął kontrakt na dostawę składów pociągów wysokiej prędkości w 2009 r. Pod koniec ubiegłego roku firmie udało się także zawrzeć następną umowę z rosyjskimi kolejami na dostawę prawie 700 lokomotyw za 2,5 mld euro.

Dobry klimat handlowy między Rosją a Niemcami nie jest także zagrożony przez nieporozumienia w sprawie np. niemieckich NGO działających na terenie federacji.

Pod koniec marca w rosyjskich przedstawicielstwach niemieckich fundacji – Konrada Adenauera i Friedricha Eberta – pojawiły się kontrole, w wyniku których pracownikom skonfiskowano komputery.

To wszystko jednak tylko mało znaczące szczegóły, które nie mają wpływu na strategiczne partnerstwo Berlina i Moskwy.

>>> Czytaj też: Polacy, czyli zakompleksieni średniacy