Z powodu przeceny złota największe straty poniosły banki centralne. Należy do nich 31 694,8 ton kruszcu, czyli 19 proc. złota kiedykolwiek wydobytego z ziemi. Po 12 latach nieprzerwanych wzrostów złoto spadło o 29 proc. od rekordowej ceny 1923,70 dolarów za uncję z września 2011 roku. 

Rosnące gospodarki i zyski korporacji, wraz ze spowolnieniem inflacji, przyczyniły się tylko w tym roku do wzrostu wartości globalnych akcji o 2,28 bln dolarów. 

„Dominuje przeświadczenie, że ryzyko się zmniejszyło więc inwestorzy szukają aktywów, które generują zyski albo mają potencjał rozwojowy. Żadna z tych cech nie dotyczy złota” – podkreśla Anthony Valeri, strateg rynkowy w LPL Financial Corp. z San Diego. 

Kontrakty na złoto w Nowym Jorku potaniały w tym roku o 18 proc., wliczając 9,3-proc. spadek w dniu 15 kwietnia, największy w okresie dwóch dni od stycznia 1980 roku. Goldman Sachs już 10 kwietnia oświadczył, że zwrot w cyklu złota wyraźnie przyspiesza, a inwestorzy powinni je sprzedawać.

Spadek złota podważył wartość rezerw banków centralnych i Międzynarodowego Funduszu Walutowego do około 1,4 bln dolarów wobec poprzedniej kwoty 1,96 bln dolarów – wynika z danych Światowej Rady Złota. Najwięcej złota posiadają USA i Niemcy, kruszec stanowi ponad 70 proc. całkowitej wartości rezerw tych krajów. W zeszłym roku banki centralne powiększyły swoje rezerwy o 534,6 ton złota, czyli najbardziej od 1964 roku.

W sumie w wyniku ostatniej przeceny wartość przechowywanego na świecie złota spadła o 773 mld dolarów do łącznej kwoty 7,5 bln dolarów – wynika z podliczenia kontraktów oraz z danych Światowej Rady Złota, według której do tej pory wydobytych zostało 173,3 tys. ton złota. Bloomberg ocenia, że utracona kwota jest większa od rynkowej kapitalizacji wszystkich akcji notowanych na giełdzie w Singapurze.

>>> Polecamy: Cena złota spadła w ciągu dwóch dni najmocniej od 30 lat