To tylko garść najważniejszych pytań, na które odpowiedzi poszuka kilkuset panelistów spośród sześciu tysięcy gości Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Piątą edycję ekonomicznego szczytu zaplanowano na 13–15 maja w Katowicach. Kongres jest trzydniowym cyklem debat i spotkań z udziałem gości z Polski i zagranicy. Obserwatorzy będą mogli wybierać spośród blisko stu sesji tematycznych, z których kilkanaście zostanie poświęconych energetyce. Tegoroczna dyskusja zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Powód – kryzys zaczął właśnie brutalną weryfikację buńczucznie zapowiadanych od lat projektów inwestycyjnych. Z budowy największej elektrowni węglowej w Europie wycofała się PGE, a opłacalność wielu innych przedsięwzięć balansuje na krawędzi. Ograniczone możliwości finansowania pod znakiem zapytania stawiają także realizację programu jądrowego i poszukiwań gazu łupkowego.

Kłopoty w realizacji strategicznych dla państwa inwestycji nasuwają z kolei pytania o czekający gospodarkę deficyt mocy. W ciągu kilku lat z powodów środowiskowych w odstawkę pójdą najstarsze polskie elektrownie węglowe pamiętające nawet lata 50. XX w. Czy energetyce uda się wypełnić lukę sięgającą kilku tysięcy megawatów? Na odpowiedź będą czekać przedstawiciele energochłonnych branż, takich jak górnictwo, przemysł ciężki czy wielka chemia. – W ciągu trzech bogatych w wydarzenia dni w jednej wspólnej przestrzeni konfrontować się będą poglądy i opinie najważniejszych europejskich polityków decydujących o przyszłości Unii z racjami tych, którzy bezpośrednio odpowiadają za wzrost gospodarczy i rozwój cywilizacyjny – inwestują, produkują, działają na rynku pracy i kreują nowe wartości w nauce, gospodarce i życiu społecznym – zapowiada Wojciech Kuśpik, inicjator EKG i prezes Grupy PTWP.

Emocje gwarantuje także dyskusja na temat przyszłej polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Unijna scena podzielona jest pomiędzy zwolenników i przeciwników dalszego ograniczania emisji CO2. Będzie gorąco, bo w sesjach tematycznych poświęconych energetyce swój udział zapowiedzieli już szefowie najpotężniejszych polskich koncernów energetycznych z Krzysztofem Kilianem (PGE), Dariuszem Luberą (Tauron), Grażyną Piotrowską-Oliwą (PGNiG) oraz Pawłem Olechnowiczem (Lotos) na czele.