Bugaj: Giełdowy rollercoaster

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 maja 2013, 17:48
Łukasz Bugaj
Łukasz Bugaj/Media
Środek tego tygodnia wypełniony będzie informacjami o sporym potencjale wpływu na rynki.

Poznamy bowiem istotne dane makroekonomiczne i wypowiadać się będę ważni przedstawiciele amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Dzisiejsza sesja była jednak pozbawiona tych impulsów, co z założenia faworyzować miało stabilizację – nie do końca jednak tak było.

Owszem, za granicą wiele się nie działo i zmiany na indeksach największych parkietów świata rzeczywiście wykazywały sporą inercję. Z kolei mniej płynny rynek w Warszawie o poranku postanowił iść pod prąd tej tendencji i niespodziewanie pokonał istotny poziom oporu na wysokości 2408 pkt. Byki próbowały wykorzystać kolejne rekordy ustanowione w piątek na Wall Street, które przełożyły się na dobre nastoje giełd azjatyckich. Szybko się jednak okazało, że kupujących było niewiele. Zresztą cała dzisiejsza aktywność pozostawała sporo do życzenia i przy tak skromnych obrotach pokonywanie oporów wydawałoby się mało wiarygodnie. Inwestorzy więc po porannym wyskoku przeszli do bardziej przemyślanej stabilizacji, która jednak popołudniem zaczęła ustępować miejsca coraz większej nerwowości.

Początkowo oddawanie porannych wzrostów było pokłosiem lekkiego ochłodzenia nastrojów zewnętrznych, ale gdy po otwarciu Wall Street okazało się, że apetyt Amerykanów na akcje wcale nie ustał, to kontynuacja słabości w Warszawie zaczęła być coraz bardziej podejrzliwa. Ze słabym obrazem dużych spółek starał się kontrastować bardzo silny sektor spółek średnich, gdzie indeks mWIG40 ustanowił nowy tegoroczny szczyt. Mimo że pod koniec sesji ten indeks nieco oddał z tych dzisiejszych wzrostów, to jednak notowania zakończył zwyżką o 1,3%, co wyraźnie stało w opozycji do spadku o 0,6% reprezentowanego przez indeks WIG20. Silniejsze od blue chipów były również mniejsze spółki zgromadzone w indeksie sWIG80, który ostatecznie zyskał 0,7%. Jak więc widać szeroki rynek wciąż partycypuje w pozytywnej atmosferze widocznej w otoczeniu, czego przynajmniej dzisiaj z pewnością powiedzieć nie można było o największych spółkach.

Ostatecznie indeks WIG20 przez pokaźne spadki kursów akcji takich spółek jak PGE, KGHM oraz PKO BP zamknął się poniżej minimów z piątku, co sygnalizować może potrzebę zrobienia większego „rozbiegu” przed skutecznym atakiem na ważny opór okolic 2408 pkt. Niestety choć taki „rozbieg” wciąż nie przekreśla pozytywnych perspektyw, to zabiera cenny czas podczas którego rozpocząć się może długo wyczekiwana zewnętrzna korekta. Kiedyś bowiem budowana na kilku giełdach hiperbola musi się zatrzymać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj