MERS-CoV: WHO ostrzega przed nadużyciami firm farmaceutycznych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 maja 2013, 16:02
fot. Nikola Bilic
fot. Nikola Bilic /ShutterStock
Prawo do MERS-CoV zostało opatentowane przez laboratorium w Holandii. Za badania nad nim trzeba płacić.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) niepokoi się nowym, podobnym do SARS wirusem (powoduje nietypowe zapalenie płuc), który rozprzestrzenia się na Bliskim Wschodzie. Jednak bardziej niż samą chorobą martwi się, że laboratoria i koncerny farmaceutyczne będą próbowały wykorzystać strach przed epidemią do czerpania profitów. – Układy z naukowcami, którzy chcą zapewnić sobie prawo własności intelektualnej czy jako pierwsi opublikować wyniki badań, to wyzwania, którymi musimy się zająć. Żadna własność intelektualna nie może przeszkadzać w ochronie zdrowia ludzi – oświadczyła dyrektor generalna WHO Margaret Chen.

Była to reakcja na doniesienia, że holenderscy naukowcy uzyskali prawo własności intelektualnej w związku z odkryciem wirusa nazwanego MERS-CoV (Middle East Respiratory Syndrome Coronavirus). Wirus został zidentyfikowany we wrześniu zeszłego roku, trzy miesiące po tym, jak jego próbki zostały zabrane z Arabii Saudyjskiej do Erasmus Medical Center w Rotterdamie. Władze saudyjskie skarżą się, że stało się to bez ich wiedzy i przez to przez trzy miesiące nie były nawet świadome istnienia zagrożenia w swoim kraju. Tymczasem holenderskie laboratorium opatentowało wirusa, co powoduje, że każda inna placówka zamierzająca go badać powinna zapłacić opłatę licencyjną. 

>>> Polecamy: Jak w Polsce korumpuje się lekarzy

Holendrzy przekonują, że zastrzeżenie sobie prawa własności intelektualnej ma na celu zachęcenie firm farmaceutycznych do badań nad szczepionkami przeciw MERS-CoV, i dzielą się – nieodpłatnie – próbkami z innymi laboratoriami na świecie. Ale to tłumaczenie nie przekonuje WHO, która zapowiedziała śledztwo w tej sprawie.

Organizacja po doświadczeniach z kilkoma ostatnimi epidemiami jest wyczulona na nieetyczne praktyki firm farmaceutycznych. Okazało się, że koncerny wyolbrzymiały zagrożenie wirusem ptasiej czy świńskiej grypy, by zwiększać sprzedaż produkowanych przez siebie szczepionek. Wiele zakupionych przez władze państw leków nie zostało jednak wykorzystanych i trzeba było je zniszczyć. Na przykład Niemcy w 2011 r. spalili 16 milionów przeterminowanych szczepionek o wartości 130 mln euro. Na dodatek niektóre z nowo wprowadzanych na rynek leków powodowały skutki uboczne (brak pewności co do ich działania był powodem, dla którego na zakup nie zdecydowała się Polska).

MERS-CoV zaczyna się jak przeziębienie, później przechodzi w zapalenie płuc, prowadzi do ciężkich problemów z oddychaniem i czasem do śmierci. Do tej pory z powodu wirusa zmarły 22 osoby, a kolejne 44 zostały nim zainfekowane. Najwięcej, bo 17 przypadków śmiertelnych wystąpiło w Arabii Saudyjskiej.

>>> Czytaj także: Polacy wykupują miliardy leków przeciwbólowych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj