GDDKiA jest w konflikcie z Agencją Rozwoju Przemysłu, która w ratowanie Polimeksu-Mostostalu włożyła dotychczas 280 mln zł.

Drogowa agencja nie zgodziła się na podpisanie aneksów do umów z Polimeksem o łącznej wartości 1,6 mld zł (to 21 proc. portfela spółki). Chodzi m.in. o kontrakty na budowę trasy S69 z Bielska-Białej do Żywca i A4 z Rzeszowa do Jarosławia. Tymczasem Polimex zadeklarował to w umowie z wierzycielami z grudnia ubiegłego roku.

– Kontynuujemy negocjacje z GDDKiA w sprawie aneksów, a równolegle prowadzimy rozmowy z wierzycielami w sprawie zmiany w umowie restrukturyzacyjnej. Spodziewamy się pozytywnego efektu tych rozmów – twierdzi Paweł Szymaniak, rzecznik Polimeksu-Mostostalu.

GDDKiA nabiera wody w usta. Agencja przez dwa dni nie udzieliła nam w tej sprawie komentarza. Eksperci zwracają uwagę, że znalazła się w pułapce. Z jednej strony odrzuca ponad 95 proc. roszczeń wykonawców. Z drugiej strony napiera na ARP, poprzez którą Skarb Państwa zdecydował się zaangażować kapitałowo w ratowanie tej spółki.

– Dla Polimeksu oznacza to naruszenie umowy restrukturyzacyjnej, która może zostać zerwana. GDDKiA też ryzykuje fiaskiem kolejnych kontraktów. W tej sytuacji dyrekcja powinna skorzystać z arbitrażu. Postępowanie sądowe trwałoby 3–4 lata – mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych „Tor”.

Reklama

Analitycy giełdowi uważają, że sprawa aneksów do kontraktów drogowych jest dużym problemem dla Polimeksu-Mostostalu. Według nich terminy od początku były zbyt optymistyczne.

– Generalna Dyrekcja nie jest łatwym partnerem w negocjacjach i od początku można było przypuszczać, że tak szybko nie uda się Polimeksowi zakończyć rozmów – zauważa Adrian Kyrcz z BZ WBK.

6 mld zł to łączna wartość roszczeń wykonawców wobec GDDKiA

3,3 mld zł wynoszą aktywa Polimeksu-Mostostalu

1,1 mld zł taka była strata netto PM za zeszły rok