Konta, karty płatnicze, ceny przelewów - fala podwyżek przybiera na sile

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 czerwca 2013, 16:30
Banki zarabiają więcej na prowizjach.
Banki zarabiają więcej na prowizjach. /DGP
O niekorzystnej dla klientów przebudowie tabeli opłat poinformowały m.in. PKO BP, mBank, Citi Handlowy czy Euro Bank. Podwyżki dotyczą najczęściej prowizji za kartę oraz rachunek osobisty.

Od kilku miesięcy trwa seria podwyżek opłat i prowizji w bankach.

Zdaniem analityków w tym kierunku banki będą szły nadal. – Jest grupa usług, z których klienci nie są w stanie zrezygnować, np. podstawowego konta, z którego płaci się rachunki. Nawet jeśli bank podniesie prowizję, to klienci będą płacić – uważa Kamil Stolarski, analityk Espirito Santo. Instytucje będą dawać możliwość uniknięcia tych opłat pod pewnymi warunkami, czyli np. przekroczenia wyznaczonego limitu pod względem liczby czy wartości transakcji, czy też wpływów na rachunek.

Niektóre banki nie podnoszą opłat podstawowych, ale śrubują wysokość tych limitów. ING Bank Śląski aż dwukrotnie podniósł wartość transakcji bezgotówkowych uprawniającą od ulgi w opłacie za kartę. Analitycy są przekonani, że banki będą szukać zwiększenia przychodów prowizyjnych także na operacjach wykonywanych w oddziale, np. przelewach.

Winą za takie podwyżki obarczana jest redukcja prowizji interchange, jaką sklepy odprowadzają do banków z tytułu transakcji kartami. Ale to pretekst. – Ze względu na obniżki stóp procentowych banki cierpią na zmniejszające się przychody odsetkowe – stwierdził jeden z naszych rozmówców.

Nakłada się na to mała liczba nowo udzielanych kredytów. Wartość zadłużenia gospodarstw domowych na koniec 2012 r. była tylko o ok. 1 mld zł wyższa niż na koniec 2011 r. To za sprawą niskomarżowych kredytów mieszkaniowych, bo wartość pożyczek gotówkowych spadła. Akcji kredytowej nie stymuluje spadek stóp, bo banki nie przekładają ich na oprocentowanie produktów, wykorzystując okazję, aby podnieść swoje marże. Od jesieni 2012 r. do końca kwietnia średnie oprocentowanie pożyczek gotówkowych obniżyło się o 1,3 proc. Stopy ścięto o 1,5 proc.

O ile w pierwszych czterech miesiącach zeszłego roku banki zarobiły na odsetkach 12 mld zł, o tyle w tym samym okresie 2013 r. wynik wyniósł 10,8 mld zł. – Ubytek banki rekompensują podwyżkami prowizji – mówi analityk Open Finance.

Wturuje mu Piotr Sadza, starszy menedżer w sektorze usług finansowych Deloitte. – Przychody z prowizji są mało podatne na dekoniunkturę i wahania poziomu stóp procentowych. Stąd dążenie banków, by ich znaczenie w ogóle przychodów było większe – twierdzi. Proces zmian w tabelach opłat i prowizji będzie więc kontynuowany. Zwłaszcza że przedłużające się spowolnienie i niekorzystne prognozy dla rynku pracy mogą przełożyć się na wzrost kosztów ryzyka. – Te negatywne tendencje sektor bankowy zrekompensuje wyższymi prowizjami – uważa Piotr Sadza.

Tyle że na rynku gdzie działa kilkadziesiąt banków, znajdzie się taki, który zechce zdobyć klientów i zaoferuje podstawowe usługi za darmo. Ostatnio pojawiło się kilka nowych rachunków, które są promowane jako bezpłatne. – Gdy banki osiągną cel i przejmą klientów, ofertę zmieniają, aby zrekompensować sobie przejściowy ubytek w przychodach – studzi przedwczesny entuzjazm ekspert Deloitte.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj