Rynek pocztowy nie dość uwolniony

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 czerwca 2013, 12:47
Rynek pocztowy został zliberalizowany tylko na papierze. Klienci z wprowadzonych na początku tego roku zmian wiele korzyści nie mają.

Tak uważają niezależni operatorzy pocztowi, którzy wzięli udział w spotkaniu podsumowującym minione pół roku na rynku pocztowym

Prezes organizacji zrzeszającej firmy pocztowe Rafał Zgorzelski podkreśla, że choć konkurencja wzrosła, za wysłanie listu wcale nie płacimy mniej. Wręcz przeciwnie - Poczta Polska podniosła cenę wysłania listu o 5 groszy, do 1 złotego 60 groszy - dodaje. 

Prezes prywatnego operatora pocztowego Speedmail Janusz Konopka zwraca jednak uwagę, że klienci na pewno zauważyli brak blaszek w otrzymywanych listach. To jednak jedna z niewielu odczuwalnych popraw - uważa.
Operatorzy skarżą się jednak, że Poczta Polska wciąż ma zagwarantowaną urzędową moc pieczęci pocztowej. To oznacza, że w większości przetargów publicznych, firmy prywatne nie mogą startować. Operatorzy nie mają też dostępu do infrastruktury Poczty Polskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: usługi
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj