Premier Australii Julia Gillard oświadczyła, że pogłębienie ostatnich spadków narodowej waluty może pomóc w zrównoważeniu wzrostu gospodarczego. Równocześnie ostrzegła ona przed podkopywaniem zaufania do gospodarki kraju.

Trwała deprecjacja australijskiego dolara w tych warunkach byłaby bardzo dobrą rzeczą, przyczyniłaby się do stymulowania rozwoju gospodarki poza sektorem wydobywczym – firmy, które dostosowały się do historycznie wysokiego kursu dolara, skorzystałyby na jego spadku” – powiedziała Gillard w wystąpieniu w Canberze.

Ekonomiści Goldman Sachs Group stwierdzili w raporcie zaprezentowanym w tym miesiącu, że jest 20 proc. szans na recesję w Australii. Merrill Lynch należący do Bank of America Corp. prawdopodobieństwo recesji na piątym kontynencie ocenia na 25 proc. Premier Gillard skrytykowała pesymistyczne raporty na temat stanu gospodarki, podkreślając, że „zaufanie ma znaczenie” i „każde irracjonalne zagrożenie dla zaufania do gospodarki stanowi zagrożenie dla miejsc pracy i wzrostu”.

Partia Pracy kierowana przez Gillard nie potrafiła uplasować się na czele sondaży opinii publicznej od ponad 18 miesięcy. Najnowsze badanie Newspoll opublikowane w poniedziałkowych gazetach potwierdza dalszy spadek notowań partii rządzącej.

>>> Czytaj też: Wyzwanie dla gospodarki : przestać produkować dla Chin

Tymczasem australijski dolar stracił 11,3 proc. wartości w tym kwartale, co jest najgorszym wynikiem wśród 10 wiodących walut monitorowanych przez agencję Bloomberg. Równocześnie jest coraz więcej oznak umacniana się gospodarki USA i wolniejszego wzrostu największego partnera handlowego Australii, czyli Chin.

„Pesymiści najpierw twierdzili, że wzrost wartości dolara jest złą wiadomością, potem mówili, że spadek jest złą wiadomością” – stwierdziła Gillard na posiedzeniu Komitetu Gospodarczego Rozwoju Australii – “W zeszłym tygodniu lider branży detalicznej, który przez całe lata domagał się bezpośredniej pomocy z powodu silnego dolara i niskich cen artykułów z importu, obecnie w mediach skarży się, że spadek dolara jest złym znakiem dla zaufania konsumentów”.

Australijski przemysł znajduje się pod presją rodzimej waluty, która od połowy czerwca zeszłego roku do 10 maja była notowana powyżej amerykańskiego dolara. To najdłuższy okres walutowego parytetu od czasu uwolnienie kursu australijskiego dolara w 1983 roku. Australijski Bank Rezerw obniżył koszty kredytu o 2 proc. w okresie minionych 20 miesięcy do rekordowo niskiego poziomu 2,75 proc. Australia uniknęła recesji przez minione 22 lata.

>>> Czytaj też: Rynek obligacji hipotecznych: Australia staje się Mekką dla inwestorów