Polska buduje sieć w Afryce i Azji. Resort gospodarki otworzy misję w Dubaju

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 września 2013, 15:39
Na ostatni kwartał planujemy dwie duże misje gospodarcze w krajach afrykańskich. Otworzymy też naszą placówkę w Dubaju, która będzie obsługiwała Afrykę Wschodnią – zdradza Ilona Antoniszyn-Klik z resortu gospodarki.

Według raportu Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i KPMG 10 proc. polskich firm trafiło do Chin przy pomocy polskich instytucji państwowych. To chyba mało po 1,5 roku działania programu Go China.

Chyba nie. W 2011 r. weszliśmy z Chinami we współpracę strategiczną, którą otworzyła umowa podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Wcześniej krytykowaliśmy ten kraj za łamanie praw człowieka, mimo że inne kraje dawno już zaczęły tam intensywną promocję gospodarki. Tak więc mocniejsze wsparcie liczymy dopiero od dwóch lat.

W raporcie można także przeczytać, że na 40 dużych i średnich firm, które miały kłopoty z kontrahentami w Chinach, żadna nie zgłosiła się po pomoc do polskiego państwa.

Co roku interweniujemy setki razy na całym świecie. Pytanie, jakie firmy uwzględniono w tym raporcie. Firma, idąc za granicę, musi wiedzieć, po co tam idzie, mieć przygotowaną pomoc prawną, usługę konsultingową itd. Rząd działa tu na pierwszym etapie: „Wskazujemy ci rynek, popatrz, może on ci pasuje”. Na tym polegają programy Go China i Go Africa.

Na stronie GoAfrica.gov.pl w ciągu ostatnich dwóch miesięcy w rubryce aktualności pojawiły się dwie nowe informacje. A ta strona dotyczy sześciu krajów – rynku ponad 300 mln ludzi. Tam nie dzieje się nic, co mogłoby zainteresować polskich przedsiębiorców?

Przygotowujemy dużą akcję promocyjną. Na ostatni kwartał planujemy dwie duże misje gospodarcze w krajach afrykańskich. Otworzymy też naszą placówkę w Dubaju, która będzie obsługiwała Afrykę Wschodnią. Koncentrowaliśmy się na innych zadaniach, ale stronę sprawdzę.

Przedsiębiorcy narzekają na brak opisywania realiów rynkowych, białego wywiadu itd.

Rozmawialiśmy o tym na naradzie ze wszystkimi naszymi radcami. Kontakty to są dziś pieniądze. Ktoś, kto ma dobre kontakty na danym rynku, nie oddaje ich, tylko sprzedaje. To robią m.in. firmy konsultingowe. Inną rzeczą jest orientowanie się na rynku. Nasi radcowie mają doskonałe rozeznanie. I takich informacji udzielają.

>>> Czytaj też: Promocja polskich firm za granicą kuleje, mimo że okazji nie brakuje

1494493-ilona-antoniszyn-klik-podsekretarz.jpg
Ilona Antoniszyn-Klik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki materiały prasowe
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj