Grenlandia chce wydobywać uran. Kopenhaga protestuje

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 października 2013, 12:24
Grenlandia - widok z kosmosu
Grenlandia - widok z kosmosu/ShutterStock
Premier Danii Helle Thorning-Schmidt ostrzegła Grenlandię, że jeśli rozpocznie wydobywanie rud uranu, to Dania i tak nie dopuści do jego eksportu.

W nocy autonomiczny grenlandzki parlament większością jednego głosu podjął decyzję o możliwości rozpoczęcia eksploatacji złóż uranu. Uchwała ta spotkała się z negatywną reakcją Danii. 

Mająca szeroką autonomię Grenlandia jest oficjalnie terytorium zależnym od Danii. W myśl traktatu, Kopenhaga odpowiada za wspólną politykę zagraniczną i obronną. Umowy stanowią, że na wyspie nie będą eksploatowane substancje radioaktywne, jeśli ich zawartość w rudzie przekracza 60 gramów na tonę. Tymczasem w pokładach, które rząd Grenlandii chce udostępnić zagranicznym firmom górniczym, zawartość uranu sięga 350 gramów na tonę.

Grenlandzki parlament podejmując taką uchwałę dokonał kolejnej próby ograniczenia zależności od Danii i tworzenia gospodarki opartej na własnych bogactwach naturalnych. Duńska premier Thorning-Schmidt przyznała, że rozumie takie dążenia, ale na eksploatację czekają na wyspie pokłady innych strategicznych i poszukiwanych surowców, np. metali ziem rzadkich, a niekoniecznie rudy uranowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: surowce
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj