Wielki projekt Lotosu i Azotów ruszy w 2016 r.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 grudnia 2013, 09:30
Skonsolidowane wyniki finansowe spółek
Skonsolidowane wyniki finansowe spółek/Dziennik Gazeta Prawna
Lotos i Grupa Azoty przybliżyły się wczoraj do realizacji zapowiadanej od dłuższego czasu wielkiej inwestycji w Gdańsku.

Podpisały porozumienie w sprawie zawiązania spółki celowej i wykonania pełnego studium wykonalności instalacji, w których mają być wytwarzane produkty potrzebne w przemyśle chemicznym (np. do produkcji tworzyw sztucznych czy nawozów).

Wartość inwestycji: ok. 12 mld zł. Gdy rok temu szefowie Grupy Azoty i Grupy Lotos podpisywali wstępne porozumienie w sprawie wspólnego przedsięwzięcia, cały projekt szacowano na 5–6 mld zł. Wczoraj nie wyjaśniono, skąd różnica w szacowanych kosztach inwestycji.

>>> Czytaj też: Azoty i Lotos wybudują kompleks petrochemiczny za 12 mld zł

W listopadzie zeszłego roku ówczesny minister skarbu Mikołaj Budzanowski zapowiadał, że do końca 2013 r. gotowe będzie już precyzyjne studium wykonalności, a budowa rozpocznie się rok później. Teraz zakłada się, że prace budowlane ruszą dopiero w 2016 r., a uruchomienie zakładu nastąpi trzy lata później.

Obie firmy podpisały wczoraj wstępne porozumienie z Polskimi Inwestycjami Rozwojowymi, państwową firmą, która mogłaby być potencjalnym inwestorem finansowym przy realizacji przedsięwzięcia. Problem w tym, że PIR ma limity dotyczące wsparcia finansowego dla pojedynczych projektów. – Na tym etapie projekt oceniamy jako bardzo interesujący – stwierdził Mariusz Grendowicz, prezes PIR. Według niego, jeśli wyniki analiz dotyczących opłacalności przedsięwzięcia będą pozytywne, spółka może zaangażować w projekt 750 mln zł.

Taka kwota to tylko kilka procent wartości inwestycji. Dlatego konieczni byliby partnerzy zewnętrzni.

– Najbardziej interesujący z naszego punktu widzenia byłby partner posiadający technologię i rynek. Pytanie, czy taki partner będzie pasował do projektu i czy jego oczekiwania pokrywałyby się z naszymi – podkreśla szef Grupy Lotos Paweł Olechnowicz. Jego zdaniem w grę może wchodzić podmiot zagraniczny.

– Nie wykluczamy, że spółka, którą zawiążemy w związku z tym przedsięwzięciem, zostanie wprowadzona na rynek publiczny – powiedział Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty.

Strony porozumienia podkreślają, że projekt może mieć duże znaczenie dla polskiej gospodarki. Pozwoliłby m.in. obniżyć nasz deficyt w handlu chemikaliami. Kompleks dałby zatrudnienie ok. 2 tys. osób, a przy jego budowie pracowałoby ok. 6 tys. pracowników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj