Forsal logo

Cymcyk: Rewolucja na Ukrainie nie zagraża polskiej gospodarce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 stycznia 2014, 14:33
Ukraina - flaga
Ukraina - flaga/ShutterStock
Niespokojna sytuacja na Ukrainie nie zagraża polskiej gospodarce - ocenia analityk finansowy Paweł Cymcyk.

Ekspert uważa, że nawet zwiększenie skali niepokojów nie powinno Polsce zaszkodzić od strony ekonomicznej. Jak dodaje - z gospodarczego punktu widzenia Polska jest ważniejsza dla Ukrainy niż Ukraina dla Polski.

Analityk ING TFI Paweł Cymcyk wyjaśnia, że towary częściej są wysyłane za naszą wschodnią granicę, niż zza niej sprowadzane. Polska jest szóstym co do wielkości partnerem handlowym swojego wschodniego sąsiada, któremu sprzedajemy między innymi maszyny rolnicze oraz produkty z branży chemicznej i węglowej.

Ekspert uważa, że tylko nieliczne polskie firmy mogłyby odczuć skutki przeciągającego się kryzysu na Ukrainie lub zaostrzenia sytuacji. Problemem mogłyby być przerwy lub ograniczenia w dostawach gazu, co odczułyby spółki chemiczne.

Paweł Cymcyk podkreśla, że trudna sytuacja może wpłynąć negatywnie na gospodarkę samej Ukrainy, która wciąż boryka się ze skutkami kryzysu finansowego ostatnich lat.

>>> Polecamy: Snajperzy kontra Majdan. Czy Ukrainie grozi wojna domowa?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj